Wątek: Tacy jak ty 2
Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 03-28-2007, 02:06   #42
Tammo
 
Reputacja: 4 Tammo wkrótce będzie znanyTammo wkrótce będzie znany
$: 187 691
Astral (Feanim)

Plan zadziałał lepiej niż się spodziewał.

Dziewczę podeszło i przykucnęło, a nawet przytknęło swój nos do jego nosa. Niewiele myśląc, Astral polizał ją, kosztując jej smaku oraz smaku jej energii.

Definitywnie człowiek. Młode z niej kocię, ale patrząc jak dorasta, kiedyś niewątpliwie będzie całkiem zgrabna. Ma pewną magię, ale nic takiego, czego bym się spodziewał patrząc po całej tej zgrai rozsianej po tej plaży... Dziwne, naprawdę dziwne. Zdrowo i czysto pachnie. Kim ona jest?

- Druhu, nie ruszaj przyjaciela - powtórzył z przekąsem kot za dziewczyną. Szczególny nacisk położył na nie ruszaj. Cień ruszył do akcji. Kiedy Sangre powstała, by się otrzepać z piasku, jej sowa napięła się na moment, zaś sama dziewczyna ze zdumieniem stwierdziła, że siedzący przed nią kot nie rzucał cienia. Jego cień natomiast trzymał paszczę wokół sowy, stojącej doskonale nieruchomo.

- Wspaniale wytresowana. Ale nie jest moim przyjacielem. Moi przyjaciele są mi znani z imienia. I tak. Ich nie ruszam, bez ważkiego powodu. Wróć, druhu. - Cień wrócił na swe miejsce przy nogach właściciela. Kot oglądnął

- Nie wiem kim jesteś, młode kocię, lecz mam wrażenie, że Twoi rodzice zbyt wcześnie wypuścili Cię z rodzinnego legowiska. Pozostali tutaj wyraźnie mają więcej doświadczenia niż Ty - głos kota był spokojny i łagodny, jego złociste oczy spoglądały na dziewczynę z pewną sympatią i sporą dojrzałością - Ładnie pachniesz, więc mam dla Ciebie propozycje. Pierwsza, wróć do domu. Są inne przygody, są też lepsi od tych tutaj kompani. To rozsądna propozycja. Jeśli jednak czujesz lub wiesz, że jesteś tu w jakimś celu, wtedy mam dla Ciebie propozycję kota.

Pantera zamilkła na moment, obserwując zbliżanie się paladyna, dotychczas zajętego rozmową z rozbitkami. Irbis spojrzał na dziewczynę, na rosłego wojownika i nic nie mówiąc, przesunął się. W tle słychać było całkiem sensowną mowę, jaką demon Astaroth wygłosił nekromancie. Mimowolnie Astral przyłapał się na uśmiechu. Ciekaw był riposty...

Póki co jednak, odezwał się Avalanche. Irbis odrzekł, umieszczając się pomiędzy wysokim wojownikiem, a dziewczyną:

- Po pierwsze obserwuj, nim zapytasz. Wątpię, by przypłynęła razem z nimi. Jest już sucha, nie ma w jej ubraniu morskiej soli, ma też inny zapach niż tamci. Jej zapach kojarzy mi się z zielenią, regeneracją i spokojem, a nie z wodą, zmęczeniem i strachem. Po drugie, odrobina taktu. Przedstawiłem jej pewne propozycje, jestem ciekaw jej odpowiedzi. Po trzecie, maszerowanie za stworem. Mogę, ale po co?

- Mogę udać się do wymiaru demonów, by delikatnie wypytać się o ten cały amulet. Feanimie, od ciebie również czóję coś na kształt aury demonów. Jeśli to tylko złudne wrażenie, to skaczę sam. Ale jeśli również jesteś po części demonem i potrafisz przeskakiwać między wymiarami, to może ,,przejdziemy" się razem?

Kot zmarszczył pysk w grymasie irytacji słysząc niedyskretne pytanie Astarotha. Robił się tu tłum, a on nie cierpiał tłumów. Zapach tego dziewczęcia działał kojąco. Ale jeśli miała z nimi pozostać, potrzebowała dyskretnej opieki. Przynajmniej na pierwszych parę dni, nim wszystko nie okrzepnie. Postanowił odłożyć kwestię na później jednak, a teraz odpowiedzieć:

- Plan, z którego pochodzę jest inny niż te, które planujesz odwiedzić. Nie wybiorę się z Tobą zatem, zbyt to kłopotliwe. Sam pomysł jednak... przedni. Zajmę się za to zwiedzeniem okolicy. Kiedy wrócisz i jak nas znajdziesz?

Pantera nieustannie strzygła uszami, nasłuchując. W pewnym momencie odwróciła się po prostu tak, by mieć i paladyna i dziewczynę na oku i móc w razie potrzeby interweniować.
 

Ostatnio edytowane przez Tammo : 03-28-2007 o 02:07. Powód: Literówka
Tammo jest offline