| -Wojowniku, zwany Avalanche, a raczej Paladynie... Ty wraz z swoimi druhami idź za stworzeniem. Ja pójdę wzdłuż plaży, jak zaproponował gnom. Preferuje ktoś spacer ze mną??- zapytałem, po czym wstałem i ruszyłem przez plażę w kierunku oceanu.
Obróciłem głowę by sprawdzić co robi resztę. Paladyn w raz z,chyba, magiem wchodzili do lasu, za nimi pokracznie dreptał gnom. Pantera przyglądała się, widać było że nad czymś myślała.
-Widać, że najbliższy czas spędzę sam. Nic nowego.-Uśmiechnąłem się sam do siebie i powędrowałem wzdłuż plaży, brodząc po kostki w słonej wodzie. |