| Uuuuu… odlatujesz.
Przestań się nabijać. I to ty tu latasz.
Zwierzak syknął. Zwróciłem się z uśmiechem playboya stronę dziewczyny.
- Dla ciebie wszystko.- bąknąłem lekko ironicznie Przy każdej dziewczynie przerabiamy to samo?
To jest uprzejmość. Cii…
Eh… lepiej chodźmy…
Ruszyłem do pokoju, zostawiłem jaszczura mimo sprzeciwów i zszedłem na piwo.
- Ciemne piwo. Za każda kroplę wody dostaniesz raz w łeb.- mruknąłem do karczmarza i rzuciłem parę groszy
- I wino dla pani. Czerwone, najlepsze. |