| Hiro Krasnolud miał niezbyt tęgą minę podczas wyliczanki potworów jakie może napotkać po drodze. Tym bardziej, że z wymienionych potworów znał ze dwóch a kolejnych trzech się domyślał. Reszta stanowiła dla niego tajemnicę. Brał pod uwagę, że mógł już spotkać się już z jakimś z pozostałych potworów w ojczystej krainie bądź już po przybyciu tutaj, lecz ich nazwy nie wiele mu mówiły. - Hmm... - Hiro zaczął się nad czymś zastanawiać gdy podszedł i ponownie przedstawił się Rawandil.
Kiedy ten podał rękę rycerz przerwał jedzenie oraz wstał chrzęszcząc trochę zbroją i uścisnął jego prawicę. - Hiro. - odpowiedział kłaniając się po czym usiadł ponownie na swoim miejscu i powrócił do prawie już skończonego posiłku. Szybko zjadł ostatnie kęsy. - A kiedy wyruszamy? - dopytywał się z uśmiechem krasnolud. Najwyraźniej nie przerażały go tak bardzo wymienione stwory i nie ma nic przeciwko walce z nowymi przeciwnikami. |