| Ja byłbym za oddzielnymi grami, ale lekko zachodzącymi na siebie. Przykładowo:
-wspólne złoto, które można wydawać tak w SOE jak i w karciance.
-w SOE po przeciwnikach można byłoby czasem znaleźć karty, a w pojedynkach karcianych zakładać się o przedmioty.
Myślę, że uatrakcyjniłoby to rozgrywkę osobom grającym w obie gry, nie psując przy tym zabawy tym, którzy wybrali tylko jedną z nich. |