| Dziewczyna uniosła lekko brwi i zmierzyła barczystego mężczyzne uważnym wzrokiem. Po chwili zatrzymała go na jego toporze.
-Przede wszystkim wole mężczyzn bez kompleksu...- zaczęła. Przymrużyła oczy, odchyliła się lekko a swoim krześle i odgarnęła włosy z szyi. Otworzyła oczy i ponownie jej wzrok padł na intruza. - Po drugie, i chyba najważniejsze, nie zadaje sie z byle kim.- -odparła bardzo stanowczo. Nie była to co prawda do końca prawda, ale Katrina czuła że może wyniknąć z tego jakaś awantura, sądząc po sporzytej przez tego mężczyznę ilości alkoholu i jego nader awanturniczej aparycji. Czekając czy może Bartholomeo jakoś zareaguje, kątem oka obserwowała również reakcję dwójki mężczyzn
__________________ Każdy powinien mieć motto.
Nawet jeśli jest dziwne:
"I'm greedy, not stupid..."
Widzicie? |