Ostrzegam poniższe 2 teksty zrodziły się w podchmielonych umysłach, więc z naturzy rzeczy nie są cenzuralne:
- Co tam słychać w mieście...?
- Gwizdy...
- A z której
Ciach!?
Odpowiedź MG, na pytanie o ekwipunek:
Kapłan nie ma butów, bo jak go demon
Ciach!, to z kapci wyleciał...
"Rozprawa między panem, wójtem a plebanem":
- Będziemy potrzebowali Twojej pomocy!
- A w czym?
- Trzeba miasto posprzątać...
Opis MG będący odpowiedzią na akcję BG:
Zapytany o powód obecności tak dużej liczby ludzi w mieście obywatel obsikał mur i uciekł...
To tyle, co pamiętam teraz...
Nie zapominajmy o takiej zasadzie, że nie wolno wygwiazdkowywać kawałków przekleństw... następnym razem warn. - fleischman