Wątek: [Kult] Kąty
Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 04-02-2007, 23:53   #6
copyR
 
copyR's Avatar
 
Reputacja: 2 copyR jest na bardzo dobrej drodze
$: 10 908
Smile Matthew Winder

Matt stanął osłupiały. Niedowierzał własnym uszom. „Uczelnia... Jezu!, Audrey!” – spadło jak grom z jasnego nieba. Zostawił drabiny, które czyścił, szmaty cisnął gdzieś w kąt i poleciał w kierunku z którego przybiegł Roy. „Przebrać się” Pospiesznie zapakował się w kombinezon, zabrał osprzęt, nałożył hełm i pobiegł na miejsce zbiórki. Nie było czasu. Syrena wyła nieznośnie.
Przy wozach kapitan już wydawał rozkazy - wyjeżdżały dwa, z drabiną oraz gaśniczy.
- Panowie! Nie ma teraz czasu na szczegóły. Wsiadamy do wozów, dowódcy drużyn wytłumaczą wszystko w drodze! – strażacy pospiesznie załadowali się do aut. Matt ze swoją drużyną wsiadł do wozu z drabiną. Po chwili po mieście rozniósł się sygnał jadących wozów straży pożarnej.
Kapitan, dowódca drużyny Matt’a, tłumaczył w drodze szczegóły. Płonące piętro, szybko rozprzestrzeniający się ogień... Matt jednak nie słuchał. W głowie miał tylko jedną myśl – żeby nic się jej nie stało.
Zauważył, że trzęsą mu się ręce. „Muszę się uspokoić! Jestem zawodowcem!” – myślał gorączkowo. „Na pewno wszystkich ewakuowali. Wyprowadzili ją, jest bezpieczna.” - tego musiał się trzymać.
Przypomniał sobie dzień, gdy był z Audrey na jej uczelni. Musiała coś wtedy załatwić, zabrała go ze sobą. Rozmawiali o głupotach, potem ona podjęła temat jego pracy. Lubiła wypytywać o różne szczegóły. Prowadząc go przez korytarze wypytywała o procedury w razie pożaru, o normy przeciwpożarowe, biorąc za przykłady wiszące na ścianach gaśnice, fluorescencyjne oznaczenia czy gaśnicze węże... Nie lubił pytań w stylu „A co by było, gdyby był pożar?”, jednak figlarny uśmiech Audrey nie pozwalał mu się złościć. Przyglądał się temu, co mu pokazywała i odpowiadał. Teraz miał nadzieję, że coś jej z tej wiedzy zostało...
Te myśli uspokoiły go nieco. Odetchnął głęboko.
- Kapitanie... – odezwał się w końcu – Czy wszystkich ewakuowano z budynku?
- Nie wiem... A czemu pytasz? – kapitan odwrócił się w jego stronę. Matt przygryzł wargę.
- Bo tam studiuje moja dziewczyna...
 
__________________
"Jeżeli zaczynamy liczyć historię postaci w kartkach pisma maszynowego, to coś tu jest nie tak..."
"Sesja to nie wyścig"

+belive me... if I started murdering people, there would have no one been left
copyR jest offline