Osobiście uważam, że trzeba rozróżnić odgrywanie postaci, kiedy siedzi się w małym pokoju z paczką znajomych i gdzie nie ma czasu na myślenie, a grę na forum, gdzie zawsze można się dwa razy zastanowić.
U mnie problemem stanowi to, że tu teraz zachowam się jak zupełny cham (na co protestować będą moi współgracze), a potem ktoś się na mnie w świecie realnym obrazi (już mnie dwa razy to spotkało. Nie jest miło tracić znajomych, bo się grało "egoistycznie"). Albo popatrzy na mnie wzrokiem zbitego psa (też nie potrafię wtedy wytrzymać w "roli") - czy ja jestem za miętka

?
Co innego na forum. Tu nie widać min współgraczy.