Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 04-06-2007, 03:11   #16
welf
 
Reputacja: 2 welf jest na bardzo dobrej drodze
$: 9 104
Grimul siedział w karczmie popijając słodkie piwo. Dokładnie analizował wszystko to, co usłyszał.
„mimo, że jestem goblinem to nie znaczy, że jestem idiotą.” Uśmiechnął się sam do siebie zadowolony z tak błyskotliwej myśli. „Za żadne skarby nie dam się zaciągnąć na kolejną wyprawę. Nigdy więcej żadnych przygód, walk z potworami czarodziejami czy barbarzyńcami” Pokiwał przytakująco głową by utwierdzić samego siebie w przekonaniu, że ma rację.

- Grimul nigdzie nie iść- odpowiedział zdecydowanym głosem.

Na stół wysypało się kilka złotych monet
- nie tylko te monety, ale i wiele więcej skarbów będziesz mógł zdobyć- usłyszał głos
Oczy goblina zrobiły się dwa razy większe i mimo panującego półmroku można było zobaczyć jak odbija się w nich złoty blask monet.
-no przecież mnie znacie, ja zawsze chętnie z wami wszędzie pójdę tylko mnie zabierzcie ze sobą- spojrzał błagalnym wzrokiem..

Panujące krótką chwilę milczenia przerwały hałasy dochodzące z ulicy. Mimochodem goblin spojrzał przez okno i zobaczył to, czego się obawiał. Rozwścieczony czarodziej szedł środkiem ulicy ciskając gromy na lewo i prawo. Przed nim szła kobieta, piękna pani jak ją nazywał Grimul. Teraz jednak w osmolonej sukni i z lekko zwęgloną połową twarzy nie wyglądała już tak pięknie.
Grimul skulił się w sobie a z gardła wydostał się trochę piskliwy głos.
– ja chce iść z wami- przełknął ślinę – byle szybko i daleko- jego twarz wyrażała błaganie zmieszane z przerażeniem.- Grimul iść z wami, choćby na koniec świata.

Witam. Jeżeli przyjmiecie mojego sympatycznego goblina-łotrzyka do drużyny, to Grimul dołoży wszelkich starań by sesja należała do udanych. Postać istnieje już w mojej głowie teraz musze tylko przelać to na papier.
Teraz święta, więc jeżeli nie jest to bardzo pilne to do wtorku gotowa karta trafi na PW.

Pozdrawiam.
 

Ostatnio edytowane przez welf : 04-06-2007 o 03:16.
welf jest offline