Wątek: [Kult] Kąty
Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 04-06-2007, 15:32   #8
Dogen
 
Reputacja: 2 Dogen jest na bardzo dobrej drodze
$: 9 472
Post Edward Paterson

Próbował myśleć. Co robić? Co robić? Mam dwie godziny, a wyglądam niezbyt wyjściowo. Wstał, lekko zakręciło mu się w głowie. Złapał kierunek. Łazienka. Obijając się o stolik, wręcz wleciał do niej. Zatrzymał się na umywalce. Spojrzał w lustro. Spoglądała na niego twarz umęczonego człowieka: rozczochrane, brudne włosy, podkrążone oczy, kilkudniowy zarost, mętny wzrok. I tak miał się pokazać Laurze. No nic, trudno, za mało czasu, nie ogarnie się, a zresztą to i tak nie ma znaczenia. Czego ona odemnie chce?
Odkręcił wodę i lekko spłukał pierwsze zmęczenie z twarzy. Przylizał włosy. Wziął aspirynę z apteczki, jeszcze jedna na szczęscie została. Następnie na szybko przebrał się w jakiś pierwszy znaleziony łach, równocześnie szukając czegoś do picia, czegokolwiek. Nic. Zajrzał do lodówki. Jest mleko, lekko stare ale może być. Otworzył i wypił do dna. Troszkę lepiej.
trzymaj się chłopie, jeszcze trochę. - Pomyślał.
Spojrzał na zegarek, zostało mu gdzieś godzina-dwadzieścia czasu. Jak teraz wyjdzie to jeszcze zdąży.
Podszedł do drzwi frontowych. Pogrzebał w kieszeniach w poszukiwaniu jakiś pieniędzy. Znalazły się jakieś drobniaki.
Dotknął klamki i zatrzymał się w takiej pozycji:
Jezu, boję się, po co ja tam idę, przecież to nie ma sensu. Lepiej może do baru, może spotkam kogoś kto mnie zasponsoruje i zapomnę o tym wszystkim, tak może będzie lepiej. Nie wiem, ku... nie wiem.
Nacisnął klamkę i otworzył drzwi. Zamknął za sobą i skierował swój chybotliwy krok ku wyjściu na ulicę. Gdzieś w oddali znowu dało się słyszeć jęk syreny strażackiej.
- Hmm, może u niej się pali? - Pomyślał, zapalając papierosa i ciskając niedogaszoną zapałkę w kąt.
 
__________________
Wycofuję się na z góry upatrzoną pozycję
Dogen jest offline