Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 08-04-2007, 00:56   #10
Szusaku
 
Adam, sala rozpraw

Rozgladnal sie po sali. Monolog Janusza dal mu czas na zebranie mysli. Wiedzial co chlopak chce przekazac. Nawet najlepiej przygotowane pytanie, zostawialo furtke na odpowiedz nic nie wnoszaca. Jednak nadal sadzil, ze jezeli oni nie beda naciagac regul gry, to i Szachistka z ekipa beda dzialac fair, choc mogl sie mylic, ale w takim przypadku i tak nic im nie pomoze. Chcial to wlasnie powiedziec gdy Joanna strescila swoja historie.

Jej slowa: - Mówił, że kiedyś był wampirem ... - uderzyly go niemal fizycznie. Co!!! To NIE ... mozliwe. Z wielu zrodel jakie czytal, zadne nie wymienialo takiej mozliwosci. Odkrycie przeszylo go dreszczem.
- Trzecie dno!!! - Wykrzyknal na glos ignorujac wszystko do okola. Jego mysli pedzily. Wyjasnialy sie niektore przynajmniej moce Szachistki, moze i blondynki. Czy oni nadal pili krew? Nie wazne po kolei, po kolei Adam.

Poczul na sobie krepujacy wzrok Joanny, ale sila woli odsunal to od siebie. Najwazniejsza jest wiedza. Skup sie, skup sie krzyczal w swoich myslach.
- Zostalem zaproszony na spotkanie w parku z nasza pania gospodarz - wskazal na szachistke, musial mowic, wyrzucic z siebie swoja historie, zanim pograzy sie w myslach - Zagralismy w specjalna wersje szachow, gdzie jej krol i krolowa zostaly zamienienione przez orly. Oczywiscie przegralem po piatym ruchu, kiedy to ona uruchomila te specalne figury. Jako konsekwencja przegranej mialem pojawic sie na spotkaniu. W miedzy czasie laskawa pani gospodyni, byla tak mila ze przemawiala w moich myslach. Na spotkaniu spotkalem z kolei druga mila osobe. - wskazal blondynke - Ona to pozbawiajac mnie swiadomosci czasu na jaies poltorej godziny, wprowadzila mnie na ulice. Reszte mieliscie okazje podziwiac. - zamilkl rownie szybko jak zaczal mowic.

Pograzyl sie w myslach, zamknal oczy. Musial sie skupic. Przemyslec.
 
Szusaku jest offline