Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 14-09-2015, 14:13   #1
Mike
 
Reputacja: 1 Mike ma wspaniałą reputacjęMike ma wspaniałą reputacjęMike ma wspaniałą reputacjęMike ma wspaniałą reputacjęMike ma wspaniałą reputacjęMike ma wspaniałą reputacjęMike ma wspaniałą reputacjęMike ma wspaniałą reputacjęMike ma wspaniałą reputacjęMike ma wspaniałą reputacjęMike ma wspaniałą reputację
[OWOD] Welcome to Miami - rekruta dodatkowa

Sala grillowa (tuż przed świtem)
Gdy zamknęły się drzwi za Albertem Slade stał wciąż przy ogniu huczącym w grillu. Wyczulone nozdrza Sinclara wyczuły lekką nutę benzyny i jakiś chemikaliów unoszących się w sali. Cała trójka przybyłych nie miała zamiaru bardziej się zbliżać do ognia, ale Slade odwrócił się powoli i przywołał ich gestem.
- Panie Sinclair - zaczął Slade - Nie wykonał pan prostego polecenia…
Wyczulone ucho młodego wampira było bardziej wyczulone na dźwięki niż pozostałej dwójki. Był prawie pewien, że nie wyczuwa w głosie Slade’a złości. Raczej radość…
- Dobrał pan sobie do współpracy równie kompetentnego w sprawie pościgów towarzysza. - P O księcia pogrzebał pogrzebaczem w węglach wywołując falę iskier, ale najwyraźniej nie robiło to na nim wrażenia. Graba i Dymitri spojrzeli na siebie nad głową Sinclaira. O ile zazwyczaj jeden nie przepuścił okazji by dosrać drugiemu to teraz jakoś nie mieli do tego głowy.
- Może wyda się to panu głupotą, że wybrałem ślepca do pościgu za cyganem… ale tylko ślepca nie zwiodą ich sztuczki. Och, wiem, że nie jest pan takim bezradnym kaleką za jakiego pan chce uchodzić.
Sinclair poczuł po napięciu obu miejscowych wampirów, że coś jest nie tak. I raczej nie chodziło o ogień. Slade… nie był tym Sladem którego znał do tej pory. Tamten już dawno by mu przyjebał ze dwa razy, a już na pewno nie mówił by mu na “pan”.
- To pana zdradziło, Wooden poszperał i znalazł… więc zaprosiłem pana na rozmowę… - znowu poruszał pogrzebaczem w węglach, podniósł go do góry i podziwiał jego prawie białą barwę.
- Kto i po co pana przysłał? - zapytał Slade bawiąc się od niechcenia pogrzebaczem.
Sinclair wyczuł napięcie Dimitriego i Graby, którzy chcieli go przytrzymać. Zwinął się w miejscu przy odgłosie dartego rękawa. Przekręcił rękojeść laski i z sykiem dobył miecza jednocześnie uderzając dwa razy. Dymitri spłynął na podłogę tuż przed cisem wyszarpując dwie berety. Ostrze minęło go o cal. Graba nie był tak szybki. Ostrze wbiło się w miejsce gdzie zbiega się szyja i bark. I uwięzło 2 centymetry w ciele. Ślepiec wyrwał ostrze chcąc poprawić gdy huknęły dwa strzały. Kolana eksplodowały gdy przeszły przez nie dwa dziwięciomilimetrowe pociski.
Graba uderzył nim Silnclair padł na podłogę. Cios rzucił go wprost w palenisko. Wampir z nieludzkim wrzaskiem zajął się ogniem. Tylko Slade nie stracił zimnej krwi. I zamiast odskoczyć w tył od miotającego się Sinclaira, złapał gaśnice stojącą w rogu i przyjebał mu w głowę. A potem spokojnie zaczął gasić ogłuszonego wampira. Gdy piana przestała płynąć, odwrócił się do Graby i rąbnął go gaśnicą raz i drugi w twarz.
- Kazałem ci go sfajczyć debilu? On ma mówić.
- Może mr Fitnes coś z niego wyciągnie
- rzucił Dymitrii chowając broń do kabur.

Biuro wysokiego managera - gdzieś w mieście
Wysoki manager właśnie skończył czytać raport, spojrzał na siedzącego po przeciwnej stronie biurka faceta w kitlu laboratoryjnym.
- Na pierwszym miejscu jest wymieniony wzrost trzeciorzędnych cech płciowych… Wyjaśni pan?
Facet w kitlu przez chwilę myślał, zapewne szukając odpowiednich słów.
- Piersi… Urosły jej…
- Chce pan powiedzieć, że za 2 miliony dolarów mam nowy patent na powiększanie cycków?

Facet w kitlu bardzo nie chciał tego powiedzieć.
- Nie do końca…
Wysoki manager rzucił raport na biurko i ułożył palce w piramidkę.
- Tylko jeden?
- Metafizyczny materiał wsadowy miał odchyły w tym kierunku. Ale uzyskaliśmy dzięki temu nieoczekiwany bonus…

W miarę jak facet w kitlu mówił, wysoki manager przestawał żałować wydania 2 milionów.

Katakumby (gdzieś w mieście)
- Młodzieńcze, jak postępy?
- Udało mi się znaleźć parę potencjalnych powiązań, ekscelencjo.
- Po prostu John…
- John… ktoś, taki jak ja sporo miesza w necie. Może więcej niż jedna osoba. Jest… są dobrzy. Nie udało mi się ich wyśledzić. Jedynie pośrednie dowody. Coś szykuje się w Miami. Policja przeżywa oblężenie, czterdziestoprocentowy wzrost przestępczości. Wszyscy notowani są spoza Miami.

John przymknął oczy na chwilę po czym rzekł:
- Czy szpitale zanotowały wzrost niewyjaśnionych zasłabnięć, albo ataki niezidentyfikowanych zwierząt.
Cichy klekot klawiatury.
- Nie, żadnych zmian w statystykach.
- Więc to raczej nie najazd anarchistów, ani walki o terytorium zwierzoludów.
- Może rząd testuje nowe środki? Cześć notowanych była czymś odurzona.
- Muszę o tym pomyśleć, pracuj dalej
- poklepał młodego po ramieniu i odszedł w półmrok.

------------------------------------------

Witam w dodatkowej rekrutacji.
Potrzebuje postaci powiązanych z Miami (najlepiej solidnie w nim osadzonych) i z działającymi już postaciami.
Do wyboru macie postacie (alfabetycznie):
Brillchana, Ehrana, Pipoya, pppp, Raista2
Pozostali z takich i czy innych powodów są obecnie niedostępni.

Wasze postacie będą dopiero co utworzoną grupą mającą zajmować się rozwiązywaniem problemów miedzyrasowych. Wiec z założenia jest to mieszana grupa osobników o niezbyt radykalnych pogladach, a przynajmniej nie pokazujących publicznie ksenofobii i rasizmu.


Zasadniczo otwarty byłem na wszystkie rasy WODa, ale z powodów praktycznych, wykluczam wampiry (połowę czasu działania zabiera im słonko). No chyba, że ktoś chce zagrać ghulem którego wampir będzie npcem.
Magowie mogą dołączyć po rozmowie, w której ustalimy że mag nie powinien być przegięty. W porównaniu do innych ras
Dopuszczam grani ludźmi, ale z jakimiś mocami. I powiązanymi z nadnaturalami.
Na końcu podaje link do npców zamieszkujących miasto. Nie są to wszyscy nadnaturale, to tylko ci potrzebni mnie. W razie potrzeby możecie dorobić jakiegoś npca o ile liczba osobników danej rasy dopuszcza taka możliwość.

Kropki jak dla początkującej postaci. Choć dobra historia może zaowocować jakimś bonusem.


Czego możecie się spodziewać po sesji?
Sesję postaram się poprowadzić w klimacie sensacyjnym, pojawią się elementy polityki nadnaturali, knucie i zwroty akcji. Jeśli odpowiednio rozdyspnujecie wartości Pozycji oraz zalet to już na starcie będziecie mieli wpływ na politykę.
Będzie też miejsce dla sidequestów powiązanych z waszą historią. Po prostu dajcie znać, które wątki chcielibyście eksplorować z waszych historii.


Postowanie:
Myślę, że 2 razy na tydzień, częściej jeśli zdarzy się, że wszyscy odpiszecie szybciej. Ale norma to 2/tydzień.

Długość? Nie będę was ograniczał, ale bez minimalizmu/maxymalizmu. Proszę tylko by post zawierał konkretną deklarację, tak bym nie musiał pytać co postać robi.

Google doc?
Nie zabraniam, ale wolałbym by sesja nie przeniosła się do niego. Wy korzystajcie sobie do woli, ja w miarę możliwości postaram się go unikać. Uniknąć całkiem raczej nie da rady. Jakieś wspólne dialogi z npcami pewnie będziemy odgrywać w docu.

Do kiedy rekrutacja?
Na pewno tydzień od dnia jej umieszczania. Plus ewentualnie dzień lub dwa z jakiś uzasadnionych powodów.


Link do opisu npców:
https://docs.google.com/document/d/1...xjajeprAs/edit
 
Mike jest teraz online