| Advenae nie zjadł wiele. Wytrawne posiłki nie były dla niego normą toteż żołądek nie nawykł do wykwintnego jedzenia. Gdy królowa mówiła siedział w skupieniu patrząc na wszystkich w pomieszczeniu. Starał sie zachować powagę mimo, iż czuł jak niestosowany jest jego ubiór. Szaty podzielone miał na dwie części połączone razem pasem z których pierwsza owinięta była wokół piersi, a druga stanowiła spodnie. Na szatach wymalowane miał przeplatające sie ze sobą wzory wyglądające dla wszystkich jak zwykłe kolorowe zawijasy. Spodnie były w stonowanym kolorze szarości. Obie części były nad wyraz luźne dające pełną swobodę ruchów. Półelf podrapał sie po swej zgolonej głowie na której pozostał jedynie chudy kucyk z tyłu głowy koloru blond.
Gdy królowa skończyła mówić nie miał zamiaru zabierać głosu. Dostosowywał sie zwykle do opinii większości, jeśli oczywiście była słuszna
__________________ Not again, not again, not again
This dream I can't awake
What is real? What is real? What is real?
It's getting hard for me to take
What I need? What I need? What I need?
Little sweet then I rely
And the white sugar gently hides me |