Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 03-12-2015, 20:40   #1
Leoncoeur
 
Leoncoeur's Avatar
 
Reputacja: 15436 Leoncoeur ma wspaniałą reputacjęLeoncoeur ma wspaniałą reputacjęLeoncoeur ma wspaniałą reputacjęLeoncoeur ma wspaniałą reputacjęLeoncoeur ma wspaniałą reputacjęLeoncoeur ma wspaniałą reputacjęLeoncoeur ma wspaniałą reputacjęLeoncoeur ma wspaniałą reputacjęLeoncoeur ma wspaniałą reputacjęLeoncoeur ma wspaniałą reputacjęLeoncoeur ma wspaniałą reputację
[Obrzeża Old WoD] Jaki tu spokój, nananana...

Cytat:
Sogo Night Club, Aleje Jerozolimskie
- A teraz przed państwem... WIOLA! - głos niewidocznego konferansjera wyprzedził wejście na scenę skąpo ubranej tancerki. Dziewczyna lekkim krokiem podeszła do rury i zaczęła wyginać się w rytm muzyki przed zgromadzonymi wokół mężczyznami.
W Sogo nie było już zbyt dużo ludzi, zbliżał się ranek i dziewczyny smętnie kręciły się wokół gości bez większej nadziei starając się namówić ich na 'private dance'.
- Uh... ale dzida - stęknął jeden z młodych chłopaków stojących przy scenie z piwem w ręku. Grupka studentów prawa z dobrych bogatych domów ciekawie zerkała na pląsy "Wioli". Wpadli aby godnie zakończyć wyjście w miasto.
- Niezła, choć tamta bardziej mi się podoba. - Jego kolega wskazał odległy ciemny kąt gdzie ledwo było widać jak dziewczyna wygina się na kolanach bladego jegomościa w gustownym garniturze. Mężczyzna właśnie zbliżył usta do szyi tancerki
- No co ty, przecież ledwo widać. - Trzeci z chłopaków zmrużył oczy starając się przejrzeć panujący we wskazanym kącie półmrok.
- A jak przechodziła to obciąłem...
Mężczyzna w garniturze wyczuł iż gapią się na niego i jego 'wybrankę'. Zamiast pocałować jej szyję wpił wzrok w jednego z nich. Twardy i zimny.
- Dobra, dobra - ten z chłopaków na którym spoczęło spojrzenie uniósł lekko ręce w geście poddania. - Dobra panowie sam bym nie chciał na jego miejscu by się na mnie gapiono. Ale ta małą to ja po nim później chętnie przejmę. - Odwrócił się ku scenie, jego koledzy uczynili to samo.
Gdy po kilku minutach "Wiola" pozbyła się skąpych majteczek i zeszła z parkietu, chłopak znów odwrócił się w kierunku ciemnego kąta.
Bladego jegomościa nie było, tancerka zaś wyglądała na otumanioną i nieskładnie zbierała banknoty ze stolika.- O, jeszcze ją schlał - ucieszył się. - Pewnie na więcej pozwoli, hehe. Chłopaki dajcie mi kilka minut...


* * *

Las Kampinowski
Z wrześniowego, porannego nieba siąpiło lekko, jednak było całkiem ciepło jak na ta porę roku i dnia, oraz aurę.
Ośmiu mężczyzn stało na niewielkiej polance wlepiając w siebie wzrok pełen złości. Pięciu z jednej, trzech z drugiej strony.
- To nasz teren - wycedził najbardziej postawny z pięcioosobowej grupy. - Won.
- Tak, najlepiej Na Palucha pchlarze - zawtórował mu jeden z jego kompanów, wskazując ogólny kierunek gdzie daleko mieściło się najbardziej znane w Warszawie schronisko dla bezdomnych psów.
- Będziemy łazić gdzie nam się podoba sierściuchy - warknął jeden z drugiej grupki wodząc po konarach rozłorzystego drzewa na którym przyczaiły się dwa spore rysie.
Trzech na siedmiu, niby żaden Bastet z plemienia rysiów nie dorównywał Garou w walce, ale... On jednak nie był przyzwyczajony do ucieczek. Z pewnością nie tu i teraz zanim przynajmniej choć trochę nie potarmosi kociego futerka.
Mięśnie pod jego T-shirtem nabrzmiały ciało zaczęło porastać sierścią.

- Olaboga, Mario Przenajświętsza! - zabiadoliła staruszka z wiklinowym koszykiem wychodząca zza drzewa. - Ile razy to ja się na was będę natykać huncwoty?! - Zamachała nożem do masła jakim ścinała znalezione grzyby.
- Paszli albo zadzwonię po policję!
- Zjeżdżaj starucho - warknął jeden z wilkołaków. - Nie mieszaj się, nie wiesz o co chodzi. Wypad w podskokach.
- Nie wiem? Jasne że wiem. - zaperzyła się staruszka. - "Grzybobranie" a? Mój wnuczek też czasem lata. Szalik, koledzy i "na grzyby idą" jak ich patrol przechwyci. A normalnie to jak to nazywacie, wystawki? A? Którzy z was to Legia?
- Babcia weź spier....
- Ja wam dam spierdalaj ty przez ojca na druga stronę robiony jeden, Ty. - Puściła koszyk i wyjęła telefon wybierając trzy cyfry. - Halo? Policja? A Kiboli w lesie spotkałam, a jakże, "grzybobranie" mają job ich mać. Będzie z kwadrans w las od Nowych Górek jak się na Cisowe idzie. I jeszcze do mnie mówią...

Wilkołak w pierwszej chwili miał zamiar urwać babie głowę, ale dała mu powód by wycofać się godnie.
- Jeszcze wrócimy sierściuchy - rzucił i wszyscy trzej odwrócili sie w stronę drzew.
Rysiołaki zrobiły to samo, w przeciwną.
Babulinka długo jeszcze mędziła pod nosem o kibolach pioracych się po lasach.


* * *

Wyścigi Konne na Służewcu
- Pierwsza Emilia, za nią Garand, trzeci Pentagram... - kobiecy głos z megafonu beznamiętnie wygłaszał kolejność koni finiszujących po ostatniej prostej.
- No i tyle widzieli twoje pieniądze. - zaśmiał się grubas do siwiutkiego jegomościa patrzącego na gonitwę. - A mówiłem panu na padoku, że ten Pentagram nie ma szansy? Mówiłem? Ale jak głupi się uprze to siły nie ma. Taki pieniądz przepuścić.
Siwy pan uśmiechnął się lekko, jakby przepraszająco. Zmrużył oczy wpatrując się w prowadzącą Emilię.
Klacz potknęła się, zarzuciło ją w lewo wprost na Garanda, nim dzokeje zapanowali nad końmi minął jedynie moment, ale to wystarczyło Pentagramowi który poganiany przez jeźdźca pierwszy minął linię mety.
- O żesz ty w mordę... - grubas aż złapał się za głowę. - No panie, Ty to w czepku urodzony, no w życiu czegoś takiego nie widziałem!
- A ja tak całe życie na farcie jadę panie szanowny...


* * *

Izba Wytrzeźwień, ul. Kolska
- Kogo tam macie? - dyżurny spojrzał ciekawie na podchmielonego jegomościa.
- A wyleciał z krzaków nad Wisłą wprost na nas i pieprzy coś o człowieku z dziobem i skrzydłami co zara w niebo jako ptak wleciał. Piwem go czuć na kilometr, pijany widać równo po sufit to i dziwne, że UFO nie zobaczył - wyjaśnił strażnik miejski.
- Dajcie go. Ty, chuchnij, rozumiesz co do ciebie mówię?
- Panowie, ja tylko kilka piwek, no mówię wam szedłem w kierunku Świętokrzyskiego a w krzakach...
- Tak, tak. Dmuchaj, o tak, dobrze.
- Ile ma? - zainteresował się mundurowy?
- A to dziwne, faktycznie 60 groszy ma tylko. Co wy trzeźwych przywozić zaczynacie?
- A weź go posłuchaj przez kwadrans zobaczysz czy trzeźwy - zdenerwował się strażnik.
- Ja tez tak kiedyś miałem. Kilka nocek pod rząd w pracy w domu dzieciaki w dzien się nawet zdrzemnąc nie dały. Wieczorem z kumplami no ile, nawet setki nie walnąłem i pełen odpływ. Organizm różnie reaguje - wspomógł go kolega z patrolu.
- Ale on mi się tu nie kwalifikuje!
- Bądź człowiek, my już w raportach namachali, że pijanego... przed szefem na durni wyjdziemy. A on we krwi może nie ma, ale weź go posłuchaj jak mu się alko na mózg rzuciło. Pod niebo człowiek wleciał?
- O panie! Żeby człowiek, na dwóch nogach chodził, ale wysoki jak koszykarz i dziób i skrzydła zamiast... - podchmielony amator wypraw wzdłuż Wisły aż się zatknął z przejęcia.
- No i widzisz... - Strażnik znów odwrócił się do dyżurnego.
- Dobra tam, zamiast zera wpisze się jeden, kto to sprawdzi. No to złoty sześćdziesiąt w papierach jak byk i tyle. Ponad półtora promilka znaczy się. Na oddział idziemy - zawyrokował pracownik Izby Wytrzeźwień. - No panie kochany, zdejmujemy buciki, paseczek...






1. Specyfika sesji: "A co to...? To życie".
Jaki jest Old WoD każdy widzi. Ale nie wasze postaci.
Grać będziecie zwykłymi mortalami, nawet nie tymi z obrębu Hunter: The Reckoning. Wasze postacie nie podejrzewają, że świat w którym żyją ma drugie dno i wypełnia go pewien mrok czający się w zakamarkach zwykłej szarej rzeczywistości.

Czy prowadzeni przez was Antek lub Zosia zrzucą łuski z oczu? Nie wiadomo. To będzie zależało od tego jak (dzięki wam) potoczy się właściwa część sesji. Nie wykluczam, że nawet pomyślne zakończenie przygody może oznaczać przybliżenie się wiedzy waszych postaci o nadnaturalach nie bardziej niż Los Angeles Lakers do zwycięstwa w NBA w tym sezonie, lub też Zbigniew Stonoga do uzyskania mandatu poselskiego w zeszłych wyborach. W praktyce będzie to zatem zwykła mortal-sesja, ale w świecie Old WoD-u.


2. O przebiegu sesji: "Nie krępuj się, Albercik, usta-usta!"
Bo krępować się nie wolno.
W czym?
W światotworzeniu.

Dostaniecie do reki gnata i plujcie pestkami opisów i kreacji naokoło ile bozia dała w magazynku waszej kreatywności.
Dlatego ważne jest dla mnie jak piszecie (o tym więcej w kreacji bohatera). Twórzcie NPCów w postach, nadawajcie im życie, odgrywajcie nimi rozmowy z NPC, kreujcie mniej ważne (lub będące tylko tłem dla sesji) wydarzenia w swoich postach. Twórzcie temu światowi głębię. Ja wam czasem podpowiem jak mniej więcej ma zareagować NPC, wy szlifujecie. Czasem podsunę wątek do opisania przez was.
A czemu?

A temu, że sesja w swej mechanice nie będzie zwykła i podzielimy ja na dwa etapy.
Dostanę 8? 10? fajnych kart postaci - to wejdzie do gry 8 graczy/graczek, lub i 10.
Pierwsza część sesji będzie preludium do niej. Preludium do "Preludium" hehe. Będzie to motyw 1x1, solówki.
W tych solówkach wasze postaci dojdą do punktu gdzie kilka z nich (pewnie 3-5, a może i wszyscy, who knows?) stworzy drużynę i przechodzimy wtedy do części drugiej. Już klasycznie, wszyscy w jednym topiku.
Nie ogarnę jako GM pisania długich rozbudowanych postów zawierających światotworzenie w powiedzmy choćby 4 solówkach prowadzonych na raz (gram w 2 sesjach jeszcze). To dlatego praca w solówkach w tym temacie spadnie na was. Ja będę jedynie dmuchał w wasze żagielki i machał skrzydłami motyla, których efekty chcę widzieć u was w postach. Ile potrwa część pierwsza? Zobaczymy, gdzieś i 3 posty na krzyż starczą, gdzieś dłuuuuższy motyw, kto to może wiedzieć. Nie wykluczam, że w pewnym momencie powiedzmy 3 postacie jakie zakończą część solo, wbiją do części drugiej, a reszta będzie kontynuować rozgrywkę 1x1 by dojść do właściwej części sesji trochę później. Nie wykluczam, że postać jaka nie zakończyła jeszcze części solo pojawi się gościnnie na chwilę w rozpoczętym już wątku etapu 2, na razie jako NPC.
Nie wykluczam, że będziecie sobie włazić nawzajem w wasze topiki solówek gdy na etapie 1 pomiędzy poszczególnymi postaciami dojdzie do interakcji.

Czy wszyscy gracze jacy rozpoczną etap 1 pojawią się w etapie 2?
Wątpię. I to nie dlatego, że najpewniej (jak to zawsze bywa) ktoś odpadnie bo zrezygnuje. Ot ktoś może się po prostu z solówki do późniejszego wątku multiplayer nie przebić. Zakończenie solówki i akces do etapu drugiego będzie tu takim pomyślnym zakończeniem solowej przygody. A wszak nie wszystkie kończą się pomyślnie
Zaznaczam przy tym: etap 1 nie jest obliczony na "odsiew". Odbędzie się nawet jak dostanę tylko 2-3 karty postaci.


3. Cele rozgrywki: "Widzę ciemność - ciemność widzę!".
Oczywiście zakończenie przygody bez otworzenia 'puszki pandory wiedzy', nie musi oznaczać iż wasze postacie nie mają na to szansy. Wszak jak będzie chęć wśród graczy i GM, to drużyną można rozpocząć kolejną przygodę - "coś się kończy, coś się zaczyna". Tak, dopuszczam zatem tutaj możliwość kampanii. Co więcej, wasze postacie u kresu swej drogi w tej sesji lub w jej kontynuacji mogą sami stać się nadnaturalami. Nie ukrywam, że taki jest ogólny sens i założenie sesji. Ot gramy zatem w bardzo rozbudowane preludium, które wcale nie musi skończyć się przebudzeniem. A jeżeli tak się stanie? Czy chętni będą mogli zagrać nadnaturalami w kolejnej przygodzie? I tego nie wykluczam, to po prostu zbyt odległa przyszłość.

Skoro jednak właściwy zamysł sesji jest taki by (przy pomyślnych wiatrach) postać osiągnęła przebudzenie, czy to jako mag, czy to zmiennokształtny czy to wampir - musicie zaznaczyć to w kreacji postaci. Jak? A tu GM rzuca kłody pod nogi i nie dopuszcza uczynienia tego za pomocą odpowiedniego wpisu GM musi to wyczuć z opisu waszych postaci jakie mu wyślecie.
Z jednej zatem strony wasze postaci są oddzielone od światu mroku kurtyną mocniejszą niż ta jaka dzieli umbrę od świeżo przebudzonego kotołaka.
Z drugiej strony musicie w tych realiach nagimnastykować się przy tworzeniu postaci aby wskazać GM w co najchętniej byście celowali jeżeli los okaże się (nie)łaskawy i świat mroku otworzy się w pełni.

Dopuszczalne są wampiry, magowie, łowcy i te typy zmiennopyskich jakich obecność jest uwarunkowana geograficznie miejscem rozgrywania przygody (o czym niżej). Nawet niektóre plemiona Garou czy Bastet (w ich przypadku prawie wszystkie) będą tu odpadać. Ale ale! Macie przecież silną broń - własną kreatywność. Jak pociągniecie z niej GMa serią, to nie będzie on stawał okoniem przed innymi wariantami nadnaturali. Tylko zadbajcie o właściwy kaliber tego ostrzału, GM ma nie najgorszą kamizelkę kuloodporną wyprodukowaną przez "Logika&Realia Inc."


4. Miejsce rozgrywki: "Kierunek – wschód! Tam musi być jakaś cywilizacja"
Gramy w Warszawie roku 2015. Jako, że jestem fanem wzbogacania opisów (tych czynionych zarówno przez graczy jak i GM) smaczkami topografii miasta - chciałbym aby było to wykorzystywane. A jako GM wolałbym nie prowadzić sesji umiejscowionej w mieście, które znam generalnie gorzej niż gracze. Oczywiście może być i tak, że w grupie sesyjnej finalnie znajdą się 3 osoby z tej smutnej wsi pod Pruszkowem, które znają ją ode mnie 5x lepiej. No ale ja przynajmniej będę wiedział na czym stoję i nie czynił głupot. W czasach google map street view nawet osoby nie znające stolicy nie powinny mieć problemu z obracaniem się w sesji i wypełnianiem postów szczegółami topografii.


5. Kreacja Bohatera: "Dobra, dobra, nie poznaję kolegi…"
Ale chcę poznać.
Postaci tworzymy wg VtM Revised, ale operując jedynie: Atrybutami, Zdolnościami, Pozycją (bez tych cech dotyczących kainitów oczywiście) i Wadami/Zaletami. Pozostałych cech nie macie jako śmiertelnicy albo ja wam przydzielę na podstawie waszego dogłębnego opisu postaci (ie: człowieczeństwo). Czy będziecie ich świadomi? Nie.
Dopuszczam (może trochę paradoksalnie) zalety typu: Przyjaźń wampira/wilkołaka, etc., Duchowy przewodnik. Jak wybrniecie z tego, że macie takiego typka w karcie, a nie wiecie o Świecie Mroku? Wasza w tym głowa
Dopuszczam też wasze autorskie propozycje wad i zalet, ruszcie głową i nie zamykajcie się w tym aspekcie w podręcznikach, choć wymagam tu konsultacji. Open your mind.

Postacie mają być dopracowane na tip-top, min. ze względu na pkt. 2 rekrutki. Nie wahajcie się opisywać tabunów NPC nie związanych z wami cechami pozycji czy wad/zalet, wraz z relacjami ich z postacią. Historia, charakter, wygląd, wszystko. Chcę wszystko i więcej. W tym co najmniej jedną scenkę fabularną na co najmniej jedną stronę worda by warsztat pisarski obczaić.
Bo będzie dosyć ważny
Kim jesteście zawodowo, etc.? Wszystko dozwolone? Nie. Np polityków odrzucam, celebrytów też :P Nie chce mi się siedzieć i myśleć 2 dni, a i tak zapomnę o czymś, wy się rozpiszecie a ja powiem: "...ehm, tego..."
Wolałbym zatem, byście dali mi najpierw luźny koncept w kilku zdaniach, a ja powiem (najpewniej) "dajesz!" i dopiero usiedli nad dogłębnym tworzeniem gieroya.

Punkty do rozdzielania: 6/4/3 na Atrybuty, 11/5/3 na Zdolności, 3 na Pozycję, 15 wolnych, do 7/7 na wady i zalety. Boli? Miało boleć.
22 punkty (wolne+wady) imho starczą by dopracować postać, jak jednak zabraknie... dajcie znać, pomyślimy coś, może skruszycie twarde kocie serduszko GMa

Kilka uwag:
  • Możecie zgadać się ze sobą aby połączyć jakoś historię swych postaci jednak wolałbym aby nie była to jakaś wielka zażyłość, nie chcę by doszło do sytuacji gdzie naturalnie wynika jakieś alienowanie się części postaci związanych ze sobą mocniej.
  • Wszyscy macie Okultyzm na 1, skąd? Chętnie poczytam. Postać wychowywana przez babcię sypiącą pewnymi historyjkami? Postać będąca fanem RPG grywająca w gry wydawnictwa "Black Wolf" typu "Wampir: Spokrewnienie", "Wilkołak: Szał", "Mag: Kontinuum"? Wolna amerykanka. Tego 1 pkt. Okultyzmu nie bierzecie ze swej puli pkt. wolnych, to dodatkowo. Oczywiście możecie to podnieść.
  • Atrybuty lub Zdolności na 4 kropki tylko po konsultacjach z GM.
  • Wolałbym abyście grali swoja własną płcią, bardzo mi się spodobała ta zasada w rekrutce Zell.
  • Motywy wątków przygód na solówki etapu 1 będę brał z waszych kart, z historii itp. Więc sami sobie niejako stworzycie ich podstawy. Ja sobie tylko wybiorę coś i pociągnę wątek, ale który? You never know.

6. Inne: "Kurwa mać!"
Nie oznaczę sesji wprost jako 18+ gdyż to zostawiam w łapkach graczy.
Bluzgi uwarunkowane wydarzeniami i profilem postaci? Chcecie to dajecie. Sceny seksu? Róbta co chceta.
W dowody osobiste lub ich brak nie zaglądam, świadomość miejcie, że sesja jest otwarta na 18+ klimaty.

7. Techniczne: "Uć! Replay! Replay! No, no, no nie dały z tego replaya…"
Dla estetyki chciałbym stosowanie indent i justuj, ale to nie wymóg. Jakoś tak nabrałem mięty do tej estetyki.
Obrazki dozwolone, nawet mile widziane, byle nie za dużo i w zdrowej rozdzielczości. Choć też wymagań ni ma.
Odpisy min. raz w tygodniu.


8. Kontakt: "Dzień dobry, zastałem Jolkę?"
Mój mail: gagoseba [at] gmail.com
GG niby mam ale nie używam, więc kontakt "szybki" przez hangouta googlowego lub FB (jak ktoś twarzoksiążkę woli to na @ dam namiar).


Termin zakończenia rekrutacji: 20 grudnia, choć nie wykluczam skrócenia, a nawet rozpoczęcia poszczególnych solówek w czasie trwania rekrutacji.
Ilość poszukiwanych graczy: Nie dotyczy, choć więcej niż 8-10 solówek równoległych nie przewiduję.

Co jeszcze? Nie wiem. Jak cosik mi się przypomni to dopiszę.

--------------------------------
Edit 1.

3 wielkie prośby do tych co wysłali karty jak i do tych co są w trakcie i wysłali mi częściowe dłubiąc w nich dalej, a także do tych co sobie tworzą, a na razie wysłali (bądź nie) proste konspekty.

1. Przerzućcie się w sprawach konsultacji (Ci co jeszcze tego nie zrobili) na kontakt mailowy, bo skrzynka PW piszczy i jęczy
2. Uporządkujcie postacie w dokumencie tekstowym czy to w pliku word, czy g-doc do takiego schematu (kolejność):
  • Opis mechaniki - ci co w jednym pliku z historią i opisem robią, ja to i tak sobie wyjme do excela, więc Ci co słali mechanikę oddzielnym plikiem już nie dubluja w dok. tekstowy.
  • Fabularne cut-scenki
  • Opis dodatkowy niefabularyzowany i różne dodatkowe info wyjaśniające lub uzupełniające to co powyżej, min. również o nasze dodatkowe ustalenia via PW/mail.
  • Opis sprzymierzeńców, kontaktów, firm/posiadłości lub innych cech pozycji jak wymagają rozwinięcia.
  • Opis swej wiary oraz opis tłumaczący cechę okultyzm.

3. Jak to zrobicie to wyślijcie mi jeszcze raz linki/pliki postaci na maila z tytułem "Postać WoD".

Łatwiej mi to wszystko będzie ogarnąć

Z góry dzięks

Katolicki kraj, niby mówi się, że ostoja moherów w starszym pokoleniu, a tu proszę, co druga babcia wnuczki w świat okultyzmu i New Age wprowadza. Ojciec rydzyk przewraca się w radiu!



 
__________________
"Soft kitty, warm kitty, little ball of fur...
Happy kitty, creepy kitty, pur, pur, pur."

"za (...) działanie na szkodę forum, trzęsienie ziemi, gradobicie i koklusz!"

Ostatnio edytowane przez Leoncoeur : 16-12-2015 o 17:37.
Leoncoeur jest offline