| Hunter
-Pięknie... Znów trzeba zabijać... po co ja w ogóle z mojego domu wyłaziłem...-westchnąłem.
Wyciągnąłem swoje długie noże i przejechałem ostrzem o ostrze. Wydały z siebie piękny, jednostajny odgłos, który działał jak muzyka dla mych uszu. Następnie przeniosłem ciężar ciała na lewą nogę, którą cofnąłem do tyłu. W ten sposób łatwiej było uskoczyć czy zadać cios. Czekałem, a orki zbliżały się w moim kierunku. Byłem gotów. Miałem zamiar podciąć jednemu gardło gdy tyko zbliży się na odpowiedni dystans. Zrobić to chciałem w sposób stosunkowo prosty - dla mnie. Z boku może to wyglądać stosunkowo dziwnie.
Miałem zamiar zrobić to tak. Na zgiętej prawej nodze, która jest z przodu, chciałem zejść do pozycji "ala" kucanie, mając nadal lewą nogę z tyłu. Następnie wystawiając prawą rękę w bok, trzymałem nóż ostrzem w stronę ziemi. Gdyby ork zaatakował mnie łatwiej mi w tej pozycji zrobić unik. Po jego ataku wyszedł bym z kontrą, wybijając się lewą nogą i jednocześnie podnosząc ostrze noża do góry, celując w szyję. Gdy ten atak się powiedzie, moja ofiara powinna paść jak kamień.
Ostatnio edytowane przez Panda : 04-21-2007 o 23:32.
|