| Tutaj bez większego zastanowienia stwierdzam, że Lost zasługuje na to miano. Miałem chwilowe wątpliwości pomiędzy Lostem a Prison Break'iem, jednak wybrałem to pierwsze, którego oglądam już piąty odcinek drugiego sezonu, a PB obejrzałem 8 odcinków. Być może moje zdanie się zmieni, ale zobaczymy to kiedy indziej.
Tymczasem ..
Dlaczego właśnie Zagubieni? Pamiętałem, jak oglądałem urywkami w tv pare odcinków.. Teraz, gdy mam już lepsze łącze postanowiłem ściągnąć sobie wszystko, co wyszło. Tak więc zacząłem oglądać od pierwszego odcinka, żeby obejrzane urywki poskładać w jedną całość. Lost interesował mnie od samego początku. Już sam pomysł był ciekawy, chociaż niby taki nieoryginalny. Rozbitkowie, wyspa itp .. Niby nic ciekawego, ale jednak. Podoba mi się to, że pokazywane są wydarzenia, jakie spotkały naszych bohaterów przed tym, jak wsiedli w samolot. Każdy, kto to ogląda musi poskładać sobie wszystko w jedną całość ..
Martwi mnie tylko jeden fakt. Niby na wyspie jest ponad 40 osób (nie liczę tych spotkanych w 2nd sezonie ... ), ale poznajemy tylko historię kilku z nich i tylko z nich widzimy na 'pierwszym planie'. Pozostali są jak gapie .. Taka smutna prawda. Jednak nie uważam tego za jakąś wiekszą wadę, bo ciężko byłoby mi zrozumieć i poskładać historię każdej z postaci. Poza tym byłoby trochę chaotycznie ..
Jednak chwilowo zdania nie zmienie, Lost uważam za najlepszy serial.
Pzdr. |