| Arturo
Przez myśl przemknęła mu myśl, że niechybnie zostanie drugim męczennikiem o imieniu Arturo i tak jak jego imiennik zamordowanym przez pogan...
Szybko odrzucił od siebie przygnębiającą myśl. „Zostać Świętym chętnie, ale nie męczennikiem!” Taka Świętość stanowczo mu nie odpowiadała. Już nieraz udawało mu się uciec z podobnych opałów. Nabyte doświadczenie i pomoc Św. Panienki może i tym razem okaże się przydatne. Arturo szarpnął kompana za rękę wskazując ciasną uliczkę biegnącą w dół –tędy!-
Podniósł sutannę powyżej kolan i wielkimi susami z całych sił zaczął pędzić w dół w myślach wzywając pomocy wszystkich Świętych i szukając wyjścia z beznadziejnej sytuacji. |