| Mariusz Leszczyński Stawaj więc Waści ( mówiąc to wyciągam szablę ) nic to żeś głupi jak cep skoro na dowódcę broń wyciągasz - a w każdym wojsku egzekucję na miejscu za taki czyn się wymierza- ale skończym to jak na szlachciców przystało a potem gdy już twe zwłoki chować będą, nawet do Świętej Panienki się pomodlę za twą duszę. Mimo, że stroisz się w czarną szablicę i władac nią umisz to nijak nie zastąpi to kunsztu wojennego. Na małą zgraję turczyna lub wioski może jakieś bys i poprowadził tychże ludzi lecz zważ, że gdy przyjdzie poważną bitwę toczyć tam strategija musi być odpowiednia... chyba, że w dupie masz życie swoich kamratów.
Tu Mariusz przerwę krótką zrobił dla dodania wagi słowom ostatnim. No ale dość tej czczej gadaniny, jeśliś tak głupi by jedyną szansę na skuteczną wyprawę zaprzepaścić to stawaj do boju - wiedz jednak, że ani posiłków do armiji co tu stoi nie zaciągniesz tak jak ja to zamierzam ani też skutecznego oporu wrogu nie postawisz. Mogłeś waść nie raz na szabelki toczyć woje lecz niczym to do prowadzenia wojska na wroga - gdzie słabość sprytem trza zastąpić a siłę umiejetnie ukryć by zaskoczyć wroga.
Szkoda mi bedzie usiec dobrego żołnierza bo teraz każda szabla jest na wagę złota a Waść widze, żeś już posłuch niejaki zdobył dam Ci ja wię ostatnią szansyję albo się Waść do mnie przyłączysz co wynagrodzę mianowaniem Cię na jednego z dowódców oddziału albo tu na ubitej ziemi pojedynek stoczym i wówczas się wszystko rozstrzygnie.
Mariusza korciło jeszcze przez moment by sprawę to załatwić w szybki sposób... gdy jednak przyjżał się baczniej rozmówcy i zobaczył posłuch słów jego u wielu, zreflektował, z początku myślał, że to kozak jakiś, ale bardziej ci on na polskiego szlachcica wygląda więc o pułhaku w jego przypadku mowy być nie może. Teraz dopiero w pełni zrozumiał, że stoi nie przed karnym wojskiem ale zwyczajnym tłumem i motłochem i sporo jeszcze czasu minie zanim w pełni wykonywać rozkazy będą. Podkasał rękawy, zrzucił zbędne obciążenie i z szablicą w dłoni i w przygotowaniu czekał na decyzję "Sokoła".
Jeżeli nie przyjdzie mu chęć do walki wówczas stanę z nim w polu i w pełni wykorzystam kunszt szermierki jakiego mnie w wojsku przyuczono. |