| Gabriel z lekkim uśmiechem spojrzał na dziewczynę jaka pojawiła się przed nim praktycznie znikąd.
Stwierdził, że chyba w takim miejscu jak to w jakim się aktualnie znajdował, przejmowanie się rzeczami dziwnymi, czy niecodziennymi chyba może sobie odpuścić. - Ja słyszałem kiedyś, że nawet za każdym najmniejszym źdźbłem trawy stoi anioł i mówi mu - rośnij...
Z uwaga wpatrzył się w rysunek jaki podsunęła mu dziewczyna. - Masz talent...naprawdę... Zamyślił się na chwilę. -Zaś co do mej wiary, to chyba muszę ...zacząć wierzyć w więcej niż wcześniej.
Uśmiechnął się , sam nieco tym zdziwiony, ciepłym uśmiechem do stojącej obok dziewczyny. - Jestem Gabriel
__________________ Wielu spośród żyjących zasługuje na śmierć. A nie jeden z tych, którzy umierają, zasługuje na życie. Czy możesz ich nim obdarzyć? Na bądź więc tak pochopny w ferowaniu wyroków śmierci. Nawet bowiem najmądrzejszy z Mędrców nie wszytko wie. |