Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 04-25-2007, 22:29   #190
Dysonance
 
Reputacja: 0 Dysonance jest na bardzo dobrej drodze
$: 4 082
Dolores:

Dziewczyna uśmiechnęła się - krótko i nerwowo, niespokojnie, patrząc na chłopaka tak, jakby nigdy-nikt-w-życiu nie powiedział jej nic miłego. Może właśnie dlatego spuściła skromnie wzrok i odchrząknęła z zarumienionymi policzkami.
- To naprawdę... to naprawdę nic takiego, one... one są, prawda? - kiedy uniosła spojrzenie na mężczyznę, zawierało w sobie między innymi nadzieję - Istnieją. Żyją. Czy to możliwe, by chciały lecieć... nad takim, tak, właśnie takim miastem?
Wymawia szybko słowa, niespokojnie. Potrząsnęła głową, podniosła rękę do czoła. Dopiero wtedy zdała sobie sprawę, że Gabriel się przedstawił. Uśmiechnęła się - znowu nerwowo.
- Dolores. Dolores Vivian, w zasadzie Dolly, ale od wielu lat nikt już tak na mnie nie mówi. Nie mogę być już Dolly... - faktycznie. Jak lalka to ona nie wygląda. Chyba, że jak taka, która spadła z półki i przeleżała kilka lat na zakurzonej podłodze pod łóżkiem. Wtedy tak.
 
__________________
"Neuro from the nerves, the silver paths. Romancer. Necromancer. I call up the dead. But no, my friend... I am the dead, and their land."

Ostatnio edytowane przez Dysonance : 04-25-2007 o 22:36.
Dysonance jest offline