Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 04-30-2007, 19:33   #14
Arango
 
Arango's Avatar
 
Reputacja: 6 Arango jest jak klejnot wśród skałArango jest jak klejnot wśród skałArango jest jak klejnot wśród skał
$: 118 520
Co do jazdy zachodniej to system "karakolu" był wynaturzeniem koncepcji jazdy jako takiej. Zamiast wykorzystywać jej mobilność sprowadzono ją do roli piechoty walczącej z konia.

Zresztą polska myśl wojenna ( dzieło hetmana Tarnowskiego) preferowała rozstrzygnięcia gwałtowne, jeden cios przy mobilizacji najlepszych sił w "schwerpunkcie" ( Kircholm).
Tyczyło to także użycia piechoty.
Nie na darmo mozna przeczytać o atakach piechoty wybranieckiej "idącej w dym" czyli do ataku po wystrzeleniu przez przeciwnika salwy. Tu wyższości berdyszy nad forkietami nie trzeba chyba udowadniać.

Czytałem chyba u Wimmera, że regiment piechoty szwedzkiej miał "szybkostrzelność" około 1600 kul na minutę. Czyli mniej więcej tyle ile karabin maszynowy. No to już nie były przelewki.
Przekonano się jak zauważył Kits,że najlepszą bronią przeciwko szarżującej jezdzie jest szybki i stale prowadzony ogień, stąd stale zmniejszająca się ilość pikinierów w stosunku do muszkietników( czy muszkieterów jak kto woli).

Podczas wojny domowej między Parlamentem a królem w Anglii, pikinierzy często odrzucali swój oręż, chwytając muszkiety zabitych kolegów. Także i tam pokładano więc coraz większą wiarę w siłę ognia broni palnej i jej decydującej roli w bitwie.
 
__________________
To co nazywamy normalnością to tylko krąg światla wokół ogniska.
Odkąd umarła mądrość błaznów, błazeństwo mędrków wzrosło niepomiernie.
Jak rozśmieszyć Boga ? Opowiedzieć mu o swoich planach.
Czasami trzeba coś przeżyć, tylko po to by móc powiedzieć, że się to przeżyło.

Ostatnio edytowane przez Arango : 04-30-2007 o 20:07.
Arango jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem