| Kitsune masz racje, co do przebiegu bitwy pod Cecorą, przeczytałem polecaną Arango książkę kilkukrotnie, i tak właśnie wyglądały te smutne wydarzenia jak opisałeś, masz racje, co do Chodkiewicza był by tu wybawieniem. Żółkiewski miał nie lada problem z dyscypliną w swoich oddziałach, zresztą sam podkreślał, że nie jest już tak sprawny jak dawniej i że nie w smak mu już dowodzenie, wolał kompromis niż walkę i to go zgubiło. Zakończmy już jednak ten temat, bo nie o to przecież nam chodziło.
Pozdrawiam was serdecznie i dziękuje za dyskusje wiele z niej wyniosłem, i zapraszam do kolejnych na tej płaszczyźnie, napewno będzie ciekawie.
__________________ W ferworze walki, na polu bitwy jakim jest życie obronną ręką wychodzą tylko Ci, których serca nie potrafią klęknąć przed nieprawością. |