Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 24-04-2016, 17:12   #1
Fearqin
 
Fearqin's Avatar
 
[Storytelling] Styks




Kraków
1995
Kościół Świętego Wojciecha


- Bo napisano! - zawołał z ambony, odziany w odświętne szaty kapłana, staruszek. - Napisano słowa Pana “Do mnie należy pomsta. Ja wymierzę zapłatę”. Musimy wszyscy pamiętać, że wszelkie zło nam wymierzone spotka się z zapłatą. Każdy grzech nieodkupiony, nieodżałowany będzie sprawiedliwie osądzony przez Pana i choć nami, prostymi ludźmi targają uczucia, złość, żądza zemsty to jako chrześcijanie musimy się od nich wstrzymać. Zemsta jest przywilejem Boga.
Ksiądz nachylił się na chwilę, zbliżając się do mikrofonu.
- Zastanawiacie się więc co należy zrobić? Co mamy zrobić, gdy ktoś nas okradnie, zgwałci córkę, gdy kogoś zamorduje? Mamy pozwolić mu dalej to robić? Nadstawić drugi policzek? - pytał retorycznie unosząc powiekę do licznej publiki. - Nie moi drodzy - pokręcił głową - oczywiście, należy nadstawić drugi policzek, ale nie ceną swojego życia i zdrowia. Jesteśmy ludźmi i Bóg dał nam inteligencję i wolną wolę by takich ludzi złapać i odizolować, dać im szansę na resocjalizację. Jednak czy komukolwiek satysfakcję da wsadzenie do więzienia człowieka, który zgawłcił i zamordował mu córkę? Nie oczywiście, że nie. Takiemu człowiekowi trzeba wybaczyć…
Kapłan zamilkł na chwilę odchylając się i prostując.
- Nie, nie jest to łatwe, wiem o tym. Jednak wiara, moi mili, nie jest łatwa. Bycie dobrym chrześcijaninem nie jest łatwe, oj nie - ponownie pokręcił głową, jakby smutniejąc. - Trzeba jednak wybaczyć i żałować! Żałować, że ten człowiek zachowuje się jak monstrum, że nie może powstrzymać swych żądzy, że nie ma w nim szacunku dla życia! - zawołał ożywiając się. - Wtedy może, może znajdzie się dla niego odkupienie… a jeśli nie potraficie wybaczyć i współczuć takiemu człowiekowi nikt was winnić nie będzie. Zemstę jednak zostawcie Bogu! - podniósł głos raz jeszcze unosząc rękę w górę, palcem wskazująć sklepienie koscioła.
Ksiądz raz jeszcze umilkł na chwilę, uspokajając się i dając parafianom chwilę na przetrawienie jego słów.
- Rząd wprowadził moratorium na karę śmierci kilka dni temu. Musimy pamiętać, że jako chrześcijanie najwyższą dla nas wartością jest życie. Największy dar jaki Bóg nam ofiarował. Musimy stać murem za zniesieniem kary śmierci, za całkowitym zakazem aborcji, za całkowitą i bezwarunkową wszelkiego życia! Tego wymaga nasza wiara, tego wymaga od nas Bóg, nie tylko jako od chrześcijan, ale i od ludzi - powiedział spokojnie, kończąc kazanie.

***



Starszy ksiądz przebierał się nieśpiesznie w zakrystii, pociągał leciutko nosem borykając się z uciążliwym przeziębieniem. Luty zawsze był dla niego okresem osłabionej odporności i choćby niewiadomo ile herbat z miodem, cytryną i dodatkiem czegoś mocniejszego nie wypił, to zawsze trzymało się go przez przynajmniej dwa tygodnie. Oczywiście potrzeba było czegoś więcej niż katar, zaczerwieniony nos i chrypka żeby powstrzymać go od wykonywania swojego powołania. Ostatecznie sprawował swoje funkcje i obowiązki za czasów, gdy groziło to śmiercią, jeszcze w PRL-u, razem ze słynnym i nigdy przez niego nieodżałowanym błogosławionym Popiełuszką.
- Ojcze? - ksiądz spojrzał z profilu do tyłu, zapinając sutannę.
- Eljaszu! Jak ci się podobała msza? - spytał z uśmiechem młodszego prawie trzykrotnie mężczyznę, który po cichu wślizgnął się do zakrystii.
- Bardzo mi się podobała ojcze! - zapewnił żywo młodszy ksiądz. - Jeśli nie przeszkadzam to chciałbym o coś cię spytać… - dodał niepewnie.
- Oh? - kapłan odwrócił się twarzą do rozmówcy, poprawiając koloratkę. - Pytaj śmiało, po to mi tu ciebie przysłali z seminarium byś się dalej uczył.
- I tak jest ojcze, uczę się przy tobie bardzo dużo. Więcej niż na studiach nawet, a wciąż uczęszczam na dwa kierunki - Eljasz pokiwał głową z uśmiechem.
Starszy kapłan uśmiechnął się oczekując pytania. Młodszy mężczyzna otrząsnął się i postąpił krok w stronę przełożonego.
- Poruszyłeś ojcze kwestię zemsty, tego, że to przywilej jedynie boski, który Pan sobie zarezerwował.
- Tak, to prawda, pismo jest w tej materii bardzo jasne. Szczególnie w Starty Testamencie, nasz Pan pokazuje potęgę swojej zemsty.
- No tak, tak, chodzi mi o to tylko, że ludzie jednak i tak dopuszczają się zemsty, prawda?
- Ależ oczywiście, ale uchodzi to za grzech. Powinniśmy wybaczać, to jedna z podstaw naszej wiary, wiesz to przecież Eljaszu - starszy kapłan uśmiechnął się i zaczął składać swoje święte szaty.
- Tak, ale wiem też, że wszystko co pochodzi od Boga, co Bóg robi jest dobre, a więc czy i zemsta nią nie jest? Sam akt jest dosyć okrutny, w Starym Testamencie Pan zabija masowa w imię zemsty - powiedział szybko ożywiając się i podchodząc do poruszonego rozmówcy. - No, ale skoro Bóg jest ucieleśnieniem dobra to i zemsta musi taka być, czyż nie mam racji ojcze Tomaszu?
- Ja… - Tomasz potrząsnął głową zdziwiony bezpośrednością młodszego księdza. - Nawet jeśli przyjmiemy taką tezę, o tym, że zemsta rzeczywiście jest czymś dobrym… pomimo, że jest aktem sprzecznym z wybaczeniem, to nie zmienia to faktu, że jako ludzi i chrześcijanie nie możemy się jej dopuszczać, jeśli chcemy działać zgodnie z naszą doktryną - odpowiedział już pewnie Tomasz.
- Tak… tak to prawda - Eljasz spuścił głowę, zastanawiając się. - Więc by móc osobiście dokonać zemsty, trzeba zostać Bogiem…


*********

Dobry

Kolejny dzień, kolejna rekrutacja, do bodajże szesnastej już mojej sesji na tym forum. Oto co tym razem mam do zaoferowania:
- Relia stosunkowo współczesne bo sprzed 21 lat. Akcja dzieje się całkowicie w Polsce, ale niekoniecznie w jednym mieście. Trzymać się będę realizmu w 85%. Pozostałe punkty procentowe są przeznaczone na małe nagięcia historyczne i możliwe, aczkolwiek niekonieczne elementy… nie powiedziałbym, że nadprzyrodzone, ale na rzeczy które dla postaci mogą się okazać trudne do zrozumienia i uwierzenia w. Poza tym jednak żądnych smoków, magii itp.
- Styl sesji nastawiony na mroczną, przygnębiająca, brutalną i dorosłą rozgrywkę, stolowo podobną do ostatniej prowadzonej przeze mnie sesji pt. Brudy, której ta sesja ma być zresztą spinoffem/prequelem (oczywiście zaznajomienie się z nią nie jest konieczne do udziału)
- Elastyczne tempo odpisywania, rozgrywka prowadzona w takim tempie jakim wymaga tego fabuła
- Brak mechaniki. Nie lubię mechaniki w sesji, głównie temu, że mam wiarę w kreatywność i inteligencję graczy i rozgrywka jest znacznie bardziej ciekawsza, gdy wychodzi się z kłopotów, lub w nie pakuje, przez podjęte decyzję, a nie taki a nie inny rzut kostką.
- Śmiertelność postaci. Odpowiednia ilość złych decyzji będzie kończyć się śmiercią postaci. Nie przyjmuje nagięć fabularnych na rzecz bezsensownego i nielogicznego przetrwania postaci.
- Zabawa. Nikgo cisnąć i zmuszać do odpisywania nie lubię i nie poganiam. Gramy dla uciechy, by coś fajnego napisać i przeczytać. Jeśli realia się wam podobają, będę się starał was do nich nie zniechęcić poprzez poganianie z odpisami.

To taki zarys. O co zaś w samej sesji będzie chodzić:

Postaci (maksymalnie 4 graczy) będą świeżymi nabytakmi Biura Do Walki Z Przestępczością Zorganizowaną (byłe CBŚP, teraz będące jego częścią od lat już). Sprawa która dostaną będzie pierwszą sprawą kryminalną jaką będą musieli rozwiązać od początku do końca, a będzie nią rozprawienie się z kultem religijnych za cel biorącym sobie księży, biskupów i inne figury kościoła chrześcijańskiego. Katolików i prawosławnych jak leci. Operować będą na terenie Krakowa.
Uprzedzam, że Kraków znam średnio, więc na potrzeby sesji nazwy ulic dzielnic itp, będą raczej umowne.
Fabularnie zdradzać więcej nie będę, gdyż fabuła w swoim czasie stanie się najważniejsza. To co z początku będzie TOP będą wasze postaci, a więc do tego przejdźmy.

Personalia : Imię, Nazwisko, Data urodzenia (konkretna), przezwisko, wygląd, wiadomo co i jak
Rodzina, najbliżsi: Krótki spis najbliższych osób. Imiona rodziców, rodzeństwa, żony męża, brata córki. Może jakiś bliższych przyjaciół. Skrót tego co ma być w historii.
Historia: Czyli to co decyduje o dostaniu się do sesji. Wymagać będę bardzo rozbudowanej historii, im lepsza tym lepiej, a czemuż? Gdyż im lepsza będzie, tym lepszą rozgrywkę będę mógł wam zagwarantować. Sesja będzie kładła spory nacisk na personalną stronę rozgrywki, psychikę postaci, jej łączenie życia zawodowego, sprawy prowadzonej, z rodziną i życiem prywatnym. Sesja więc będzie dosyć szczegółowa i toczyć się będzie raczej dzien po dniu, godzina po godzinie. Temu też o postaci chcę wiedzieć jak najwięcej. Co ją spotkało, kto ją spotkał. Myślę, że minimum 1,5 A4 byłoby okej. Opcjonalnie można zawrzeć opis charakteru, ale wolałym żeby wynikał on z historii i ujawniał się głównie w trakcie sesji, ale wyznaczenie torów, może pomóc w poprawnym odgrywaniu.

Minimalny wiek postaci to 25 lat (biorąc pod uwagę, że przez wstąpieniem do Biura, musiała odbyć minimalny staż służby w Poilicji, wtedy wynoszący 4 lata i to, że do Policji próbowała dostać się jak najszybciej). Może to być też 40 latek, który wstąpił do Biura dosyć późno, z przyczyn jakie sobie chcecie. Całkowitym żółtodziobem jednak nie będziecie, ale z Biurem nie mieliście do czynienia.

Sesja będzie więc sesją detektywistyczną, ale mimo iż jest to motyw przewodni, nie będzie jedynym. Zależy od waszej wyobraźni, chęci tp.

No i tak to. Nie jestem zbyt dobry w tworzeniu rekrutacji, ale wydaje mi się, że prowadzenie sesji wychodzi mi nieco lepiej. W razie wszelkich pytań, kierować najlepiej w tym wątku lub na PW.
Termin rekrutacji około 2 tygodni, może zostać wydłużony na prośbę, lub skrócony.

Pozdr.
 
__________________
Pół człowiek, a pół świnia, a pół pies

^(`(oo)`)^
Fearqin jest offline