Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 14-05-2007, 10:11   #6
Tsumanu
 
Pieter czuł się już zmęczony, a kazali mu jeszcze sprzątać, odbierać dzieci ze szkoły jakby chol*ry nie mogłyby same wrócić! Czół jak mu czoło pulsuje. Zaczął się zastanawiać, gdzie są jakieś leki na ból głowy i niechcący posmarował sobie kilka palców. Czując coś na ręku wrócił do siebie i niechętnie oblizał palce. Substancja okazała się dziwnie smaczna. Już wiedział czemu jest na górze. Podał pierwsze trzy kanapki dzieciom i zaczął się rozglądać nieprzytomnie po szafkach.
-Kochanie, gdzie mamy coś na ból głowy.
Zapytał się nieprzytomnie i nawet nie udawał, że jej kompletnie nie zna. Nie musiał. Był tak zmęczony porankiem, że idealnie wczuwał sie w postać. Powoli miał tego dość, krzyki, miny, obca kobieta ustala mu cały dzień. Chciał wyjść, wystarczyłoby tylko przejść przez drzwi. Ale niestety to mogłoby być jego ostatnie przejście przez drzwi. Za poddawanie się w ZSRR zabijano. Jeśli to dalszy ciąg treningu to byłby dla niego koniec. Nie wiedział jak traktują złapanych wrogowie, ale pewnie tak samo. Mimo wszystko musiał tu siedzieć.
Spojrzał powoli na kobietę. "Za ładna" wydedukował. "Jakby to był jakiś trening daliby co najmniej o połowę brzydszą, a może to nie trening?" Powoli zaczynał się gubić i za dużo zastanawiać. Ból głowy jeszcze zwiększał paranoję. Wszystko wydawało się takie nierealne. Czekał na odpowiedź odnośnie lekarstw.
 
Tsumanu jest offline