Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 28-08-2016, 15:11   #3
Adi
 
Adi's Avatar
 
Reputacja: 3810 Adi ma wspaniałą reputacjęAdi ma wspaniałą reputacjęAdi ma wspaniałą reputacjęAdi ma wspaniałą reputacjęAdi ma wspaniałą reputacjęAdi ma wspaniałą reputacjęAdi ma wspaniałą reputacjęAdi ma wspaniałą reputacjęAdi ma wspaniałą reputacjęAdi ma wspaniałą reputacjęAdi ma wspaniałą reputację
Celine jechała asfaltową nawierzchnią swoim samochodem, chciała sobie pojechać do lasu co zrobiła. Pogoda była piękna i nie zapowiadało się na deszcz. W tym dniu akurat miała wolne od pracy, normalnie wozi ludzi za pieniądze, gdyż jest taksówkarzem. Jechała spokojnie pięćdziesiątką, gdy zauważyła zjazd z asfaltowej drogi na szutrową ścieżkę. Skręciła w tym kierunku, Celine dobrze wiedziała, że ta droga zaprowadzi ją nad jezioro. Dobrze byłoby chwycić troszkę świeżego powietrza niż w zatłoczonym mieście. Zaparkowała mały kwadratowy samochód i wysiadła z niego przeciągając się.
Ah nie ma to jak czyste powietrze - pomyślała Amerykanka. Na miejscu znajdowało się już kilka samochodów, to oznaczało, że musiał być tu szlak turystyczny. Celine wybrała drogę dla początkujących biegaczy, sama zaś szła spacerkiem rozkoszując się pięknem lasu i pobliskiego jeziora. Szła tak dobre czterdzieści minut zanim przed jej oczami pokazał się wisielec.
-Rany! - krzyknęła blondynka rozglądając się czy ktoś znajdował się niedaleko niej zakrywając usta dłonią. Nikogo chyba nie było, gdyż nie mogła się za bardzo skupić na otaczającym jej świecie. Przeszył ją dreszcz i zimny pot, wpatrywała się w truchło jak w obrazek, gdy nagle nieco silniejszy wiatr poruszył ciałem, a kobieta się przestraszyła i upadła na ziemię. Nagle jakby zza trupa wyłoniła się mgła, która uformowała się w twarz nie wydając dźwięku, ale i to było straszne. Po czym chyba straciła przytomność, nie wiem nie pamiętała zajścia tylko tą przerażającą twarz. Po odzyskaniu świadomści znalazła się w dziwnym miejscu, zniknął wisielec i las, jej samochód i wszystko wokół blondynki. Nie wiedziała, gdzie się znajduje, ale natomiast była mgła podobna do tej sprzed chwili. W Celine zbierało się na wymioty, a strach wziął górę. Mgła była chyba bardziej straszna niż twarz ukazana z dymu. Powiał zimniejszy wiatr co spotęgowało strach u blondynki. Trzęsła się z zimna. Spojrzała na mgłę, ale ta się nie poruszyła. Chciała wypatrzyć jakiś okoliczny budynek czy ścieżkę prowadzącą gdzieś dalej. Czy są jacyś ludzie. Jak wypatrzy drogę to uda się w tamtą stronę.
 
__________________
Mets ta main, dessents la au dessous de mon coeur.
Pour aimer le temps qui passe
C'est comme ça que je vois ma vie

gg 53887240
Adi jest offline