Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 17-05-2007, 01:48   #1
traveller
 
traveller's Avatar
 
Reputacja: 20943 traveller ma wspaniałą reputacjętraveller ma wspaniałą reputacjętraveller ma wspaniałą reputacjętraveller ma wspaniałą reputacjętraveller ma wspaniałą reputacjętraveller ma wspaniałą reputacjętraveller ma wspaniałą reputacjętraveller ma wspaniałą reputacjętraveller ma wspaniałą reputacjętraveller ma wspaniałą reputacjętraveller ma wspaniałą reputację
Nurt przeznaczenia

Cormac wiedział, że pożyje jeszcze najwyżej tyle by ujrzeć ostatni w życiu zachód słońca. Żałował tylko, że nie ma jej przy nim.. Widząc jaskrawe czerwone światło wdzierające się do komnaty zaśmiał się gorzko plując przy tym obficie własną krwią. Wiedział, że za chwilę światło zgaśnie w mroku nocy podobnie jak iskra jego życia...

Mówi się, że człowiek w momencie śmierci widzi całe swoje życie przewijające się przed jego oczami zaledwie w ciągu kilku sekund.. Patrząc w oczy Cormaca można było zobaczyć łzy spływające po policzkach.. ból.. tęsknotę.. miłość..

Umierał i doskonale zdawał sobie z tego sprawę.. Zawiódł swoją ukochaną.. zawiódł swoich martwych towarzyszy których ciała walały się po całej świątyni.. Zawiodły go ręce nie mogące kolejny raz unieść miecza, który w dodatku i tak został złamany w jego ostatniej walce.. Nie będzie chwały zwycięstwa, ani pieśni bardów.. Skona w samotności w tej zimnej, niegościnnej krainie z dala od domu gdzie nikt nawet nie zada sobie trudu by godnie ich pochować.

Wydawało mu się jeszcze, że widzi jakąś postać nad sobą, ale mgła śmierci przesłaniała mu już wzrok. Być może ujrzał swoją ukochaną opłakującą jego ciało, albo człowieka, który zadał mu śmiertelny cios. Tego nigdy nie dane było mu się dowiedzieć.

Cień zaczął powoli wypełniać komnatę pochłaniając stosy poległych, Cormac nie żył już kiedy słońce w końcu zaszło.

Mówi się, że człowiek w momencie śmierci widzi całe swoje życie przewijające się przed oczami zaledwie w ciągu kilku sekund..
Patrząc w oczy Cormaca, zobaczyłem historię, która mogłaby zainspirować ludzi do wielkich czynów o których nawet nie śnili. Przyrzekłem więc, że za nim sam umrę opowiem tą historię, żeby nie została zapomniana tak jak moje imię.
Za nim jednak zacznę musicie wiedzieć, że postaram się opowiedzieć ją tak obiektywnie jak tylko można oczekiwać od mordercy człowieka, którego historię usłyszycie.

 
__________________
Even a stoped clock is right twice a day

Ostatnio edytowane przez traveller : 21-05-2007 o 13:44.
traveller jest offline