| Sesja na MG i 5 graczy. To było jeszcze w podstawówce. Wszyscy byliśmy w jednej klasie. Początki naszego grania. Z nas 6 jedynie MG miał doświadczenie większe niż kilka miesięcy. To było w D&D. Zaczęło się standardowo od opisywania postaci (z tamtymi graczami to była męka, tylko ja i jeszcze jeden gracz staraliśmy się opisać w wyczerpujący sposób, tamci mówili ogólnikami i półsłówkami). Kiedy po jakiś 2h (samo tworzenie postaci!!, co prawda w D&D kartę robi się dość długo, ale nie aż tyle) MG zaczął wprowadzenie do sesji, wszystko wyglądało jeszcze w miarę normalnie. Co prawda gracze (oprócz mnie i kumpla) gadali sobie o grach komputerowych, ale dość cicho. Po jakiś 10 min. zaczęli rzucać do siebie piłkę do tenisa. Potem rozwalali dysk twardy przy pomocy hantla. Na końcu była bitwa na żarcie. Nam trzem wyżej wymienionym znudziło się granie w takiej atmosferze, więc rozeszliśmy się do domów. |