| Dziewczyna upadła na posadzkę. Włosy przysłoniły jej piękną twarz. Już dawno nie czuła czegoś tak miękkiego, jak dywan na którym chwilowo spoczywało jej ciało. Cudowny zapach lekko muskał jej nos.Nie miała ona teraz na nic ochoty, wiedziała, że najprawdopodobniej przyszedł jej koniec. Głos który zgromił murzyna był jej dziwnie znany. Tak, teraz jej się dokładnie przypomniało, to ten ów człowiek rozkazał wepchnąć ich wszystkich do tej klatki. Kate lekko uniosła głowę. Blada twarz Henrykanina wzbudzała w niej gniew. Gdyby ktoś dał jej teraz nóż z pewnością rzuciła by się na bogatego jegomościa, jednak obecnie była bezradna. Z trudem dźwignęła się z ziemi, po czym przykucnęła na perskim dywaniku. - Cóż ode mnie chcesz ? - Zapytała arogancko. |