| Tom
Tom szedł ciągle i szedł a poza tym szedł w milczeniu. Gdy jego towarzysze gadali on milczał. Nie lubił dużo gadać. Usłyszał silnik. "Oj będzie niebezpiecznie. O rozbebeszony bramin. Ciekawe co go tak załatwiło?"
Usiadł przy ognisku i zaczął żrec. Popatrzył na nieudane podrywy John.
Ostatnio edytowane przez Szarlej : 05-22-2007 o 17:39.
|