Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 14-12-2016, 22:10   #2
Kerm
Administrator
 
Kerm's Avatar
 
Reputacja: 43356 Kerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputację
Wysoki mężczyzna, w ciemnej pelerynie częściowo tylko okrywającej kolczy kaftan, przelał nieco piwa z dzbana do swojego kubka. Pociągnął spory łyk, po czym spojrzał na woźniców i pokręcił głową. Otarł wąsy z piany.

- Jeśli do jutra wytrzeźwieją - powiedział - to można by się zabrać dyliżansem, a nie łykać kurz.

Nie da się ukryć, że Axel (o czym wszyscy wiedzieli), chwilowo były strażnik dróg, preferował szybsze sposoby podróżowania, niż piesze wędrówki. Ale, co też wszyscy wiedzieli, nie był rozpuszczony i nie narzekał, gdy trzeba było iść piechotą, nawet kawał drogi.
Odsunął na bok opadające na czoło włosy.

- Dobrze tu karmią - skomentował to, co jeszcze przed chwilą znajdowało się na talerzu. - Może i śniadanie będzie równie dobre.

Nie miał zamiaru wędrować po nocy... chyba że inni postanowią wyruszyć po zachodzie słońca, zamiast wyspać się pod dachem.
 
Kerm jest teraz online   Odpowiedź z Cytowaniem