Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 29-12-2016, 23:17   #29
Hakon
 
Hakon's Avatar
 
Reputacja: 41328 Hakon ma wspaniałą reputacjęHakon ma wspaniałą reputacjęHakon ma wspaniałą reputacjęHakon ma wspaniałą reputacjęHakon ma wspaniałą reputacjęHakon ma wspaniałą reputacjęHakon ma wspaniałą reputacjęHakon ma wspaniałą reputacjęHakon ma wspaniałą reputacjęHakon ma wspaniałą reputacjęHakon ma wspaniałą reputację
Wolfgang dygotał patrząc na leżące zwłoki mutanta. Każdy kto spojrzał na niego widział jak mu żuchwa drga i dłonie, które szybko schował w zakamarki odzienia.

Przyszły mag sięgnął za kij leżący na tyle dyliżansu gdy tylko usłyszał wycie i coś co przedzierało się krzakami ku nim. Wystrzał z pistoletu Descartesa wyrwał Techlera z przerażenia. Momentalnie zaczął splatać magię na szczęście nie potrzebnie. Okazało się, że Hulz którego konie poniosły wracał do obozu.

- Trzeba to sprawdzić.- Z lekką obawą w głosie mówił stojąc nad zwłokami człowieka, którego jeszcze niedawno pożerał plugawy pomiot chaosu.
- Zgadzam się z Tobą Lotharze. Musimy sprawdzić co się tam dzieje i trzeba odnaleźć konie.- Wolfgang nie był przerażony na widok zwłok. Widział u mistrza i medyków do których czasami witali bardziej pogrążone w rozkładzie ciała. Jego mistrz pomagał miejscowej straży czasami w rozwiązywaniu problemów powiązanych z magią. Dzięki temu mógł mieszkać w względnym spokoju w Delberz.
Młodzieniec słyszał wiele plotek o czających się niebezpieczeństwach na traktach i duktach, ale nie spodziewał się, że jego tak spotka. W ciągu jednej drogi pomogli z bandytami szlachcicowi. Teraz mutant i Sigmar wie co jeszcze kryje się pod tymi dźwiękami.
 
Hakon jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem