Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 23-01-2017, 21:48   #11
WolfSet
 
WolfSet's Avatar
 
Reputacja: 613 WolfSet to imię znane każdemuWolfSet to imię znane każdemuWolfSet to imię znane każdemuWolfSet to imię znane każdemuWolfSet to imię znane każdemuWolfSet to imię znane każdemuWolfSet to imię znane każdemuWolfSet to imię znane każdemuWolfSet to imię znane każdemuWolfSet to imię znane każdemuWolfSet to imię znane każdemu
Pierwsze dni roku 1923 wprawiały hrabiego w niemałe osłupienie. Zaczęło się od balu noworocznego na którym odświeżył jak i pogłębił znajomość z grupką niesamowitych młodych ludzi. Wydarzenie, które miało być kolejnym nudnym i rutynowym byciem na europejskich salonach, okazało się być nad wyraz przyjemne i ciekawe.
Następnie podróż do Londynu gdzie został zaproszony na otwarcie arcyciekawej wystawy przedstawiającej kulturę Majów. Hrabia dosłownie jadł oczami płaskorzeźby, maski rytualne, rzeźby i całe gro innych fascynujących preciosów. Pomyśleć by można, że Anglicy będą musieli sprowadzić z zaświatów słynnego ostatniego tura z Puszczy Jaktorowskiej by wyciągnąć Zamoyskigo z wystawy. Los jednak pchnął go, ponowie w tak krótkim czasie, w kompaniję młodych ludzi z którymi przyszło mu spotkać się u księcia Artura.
Los, fatum? Hrabia nigdy nie wierzył w przeznaczenie, spotkanie owo stawiał więc na kanwę szczęśliwego zbiegu okoliczności.
Nie wiedział wszakże, że ten sam zbieg okoliczności już wkrótce pchnąć go zapragnie w okoliczności o wiele mniej szczęśliwe.



Wykład profesora Smitha wprawił Maurycego w spore zakłopotanie. Epifenomeny? Zamoyski chodził niezmała czterdzieści lat po tym dziwacznym świecie, lecz określenie takowe wprawiło go w niemałe osłupienie. W literaturze spotykał się z przeróżnymi synonimami słowa nawiedzenie, lecz na epifenomeny natknął się po raz pierwszy.
Zaznaczyć należy, że hrabia nie należał do ludzi przesadnie zabobonnych. Był niezabobonny do tego stopnia, że samego boga postrzegał właściwie jako swego rodzaju zabobon, a kapłanów katolickich, jak najzwyklejszych manipulatorów i oszustów. Rzecz jasna, poglądów swoich nigdy nie wyrażał w otwartej rozmowie, zniszczyło by go to jako Polaka.
Przy całym swoim sceptycyzmie Zamoyski jednak wierzył w niematerialną część wszechświata i oddał by cały swój majątek, by choć w najdrobniejszych szczegółach poznać jego tajemnice. Tak uchylić choć rąbka tej metafizycznej tajemnicy, to było by coś.
Cała Wschodnia Europa wręcz ociekała duchami, upiorami, dybukami i przeróżnymi innymi cudactwami, hrabia nasz chłoną historie o duchach już od dzieciństwa, cóż więc było robić. Nie mógł odpuścić takiej okazji, musiał nakłonić profesora by dogłębniej zapoznał go ze swoimi badaniami, spodziewał się wszakże, że te kilka obrazków które przed chwilą mógł obejrzeć nie mogło być jedynym przedmiotem badań Smitha.



Po skończonej kolacji Zamoyski wrócił do hotelu Savoy w centrum Londynu. Wiedział, że prawdopodobnie zostanie tu jeszcze kila dni, by wypytać doktora o szczegóły badań i zaspokoić ciekawość. Lubił podróżować sam, nie czół potrzeby otaczania się gromadą służby, wszak Londyn to nie Afryka, wszystko czego potrzebował miał tu w zasięgu ręki i portfela, na szczęście nie był jeszcze tak stary by rano nie móc się samodzielnie ochędożyć i naciągnąć kalesony na zadek. Osobiście udał się więc do recepcji, gdzie przedłużył zameldowanie na kolejnych kilka dni.




Rzadko się zdarzały zgony od udławienia kawałkiem bekonu. Acz jeden tego typu przypadek spotkał nieomal naszego gdy konsumując śniadanie sięgną po przyniesioną przez obsługę gazetę. Gdy tylko udało mu się uwolnić od niesfornego kęsa prawie pobiegł do recepcji.
-Proszę jak najszybciej skontaktować się z sir Franzem Peterem von Meran, niech spodziewa się dziś mojej wizyty, będę u niego w przeciągu godziny. Życzę sobie również, by przed hotelem czekała na mnie taksówka. Drogi panie, niech pan nie patrzy na mnie, tak jak by widział pan ducha, proszę się zabrać za wykonywanie poleceń- wykrzyczał jednym tchem hrabia, po czym zdał sobie sprawę z tego w co jest okryty.
 

Ostatnio edytowane przez WolfSet : 24-01-2017 o 08:45.
WolfSet jest offline