| Roksana zauważyła, że relacje między mężczyznami są niekoniecznie idealne. "Myslałam, że to zgrana ekipa, ale...jak widać jest nieco inaczej- pomyślała. W sporze o klucz nawet nie brała głosu, nie miała przeciez nic oprócz tego co na sobie. Mimo, że rzadko kiedy była sentymentalna już od dłuższego czasu wspominała miłe chwile w Gliwicach, Tadka, Roberta, Dolara i innych swoich stałych gości. Nagle poczuła przeogromną chęć, aby zapalić. Tamci nie byli zbyt szczordrzy. W sumie nie miała tytoniu w ustach już od dobrych dwóch dni. Sama teraz się sobie zdziwiła, że jeszcze jakoś wytrzymuje. Wiedziała, że ten Cygan czy jak mu tam mieł przy sobie sporo towaru, na pewno tamci go obłupili to mają co nieco. Zwróciła sie więc do facetów: -Macie moze fajkę? |