| Co to, to nie
Tylko on, Astaroth ma prawdo dręczyć tą drużynę. Kto próbuje sobie to prawo uzurpować zostaje wrogiem numer 1
A ta kałamarnica chciała go wyrugać z jego roli? Kogo będzie swoją egzystencją doprowadzał do białej gorączki, gdy tamta drużyna zginie?
Oczy Astarotha zapłonęły błękitnym ogniem. Cała jego postać, była jakby skąpana w płomieniach. Widać było, jak chaos ze wszystkich stron płynie do niego, jak go napełnia. Jak go wręcz przepełnia. Na jego twarzy pojawił się grymas bólu, z całej postaci biło szaleństwo. Głowa ,,latała" mu na boki, w kącikach ust pojawiła się piana. Jednocześnie, podpalił jeden z ładunków i ,,namierzając" korpus monstrum teleportował się do środka
__________________ ,,W czasach słabości pokazuj swoją siłę.
W chwili potęgi pokaż swoją słabość"
Sun Tzu, Sztuka Wojny |