| Innocent Venus. Wbrew tytułowi, nie jest to hentai a 13-odcinkowa opowieść sf. Świat po wielkim kataklizmie - i dalej wiadomo, co. Dwóch młodych mężczyzn w battle suitach + jedna mała dziewczynka, którą straszny rząd chce oczywiście dopaść z niewiadomych przyczyn. Anime przeciętna w kierunku dobrej - fajne postacie, ramowo zarysowana psychika, grafika komputerowa nie wali po oczach. Miłą odmianą jest, że prócz Sany wszyscy bohaterowie są dorośli.
__________________ "W wirtualnym świecie szukamy tego, co dostawaliśmy przez setki lat od najbliższych – bliskości” |