| Thomas
Dopłynąłem, a teraz jak wleźć?? Duchy pomagają mi ale to NIC nie daje... Nagle czuję COŚ pod stopami... to KAŁAMARNICA!! Odbijam się od niej i wskakuję do łodzi. Stawiam ścianę i rozkładam płaszcz. NIE PŁYNIEMY. Zaczynam dmuchać do płaszcza ale nadal nic...
Jak zawsze mogę liczyć na przyjaciół. Z pomocą przyleciał mi... DRAKO?! Wygląda jak latająca krowa, tzn taki wielki jak krowa, no może jak kuc... ale tak czy siak ogromny...
Krzyczy bym złapał jego ogon, posłuchałem się i... popędziłem za nim razem z łódką. Tak szybko to nawet galeony nie płyną...
W mgnieniu oka dopłynęliśmy do brzegu.
Wychodzimy na skałę. LĄD... tzn coś stabilnego.
Rozglądam się, gdzie jest GNOM.
Patrze na wodę a tam gnom wisi do góry głową i... został SKONSUMOWANY PRZEZ KRAKENA!! Zanurzyła się i... bekła?
-Drako dasz rade mnie unieść? Jak tak to lecimy za kałamarnicą. Panowie- zwracam się do duchów- Płyńcie za nami.
Z góry powinienem widzieć cień krakena. Będziemy go śledzić. ]:-> |