Wątek: Tacy jak ty 2
Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 05-30-2007, 20:37   #495
Almena
 
Almena's Avatar
 
Reputacja: 5 Almena ma w sobie cośAlmena ma w sobie cośAlmena ma w sobie coś
$: 312 524
Czacha;
Magia, wyobraźnie i siła woli czynią cuda, czego jesteś żywym dowodem. Toniesz. Próbujesz płynąc. Unosisz się. Płyniesz. Mkniesz ku powierzchni, stylem kijankowato-żabkowym [żeby nie rzec plemnikowatym]. Wyskakujesz z gracją ponad wodę [Akrenthal opisze skrzętnie i ten fenomen, zapewne, i szybko rozejdą się po świecie legendy o wyskakujących z głębin czaszkach]. Nurkujesz, jesteś jak delfin z echolokacją, jak podwodny nietoperz z mijankowym napędem! XD Czujesz mknąca przez wodę falę po jakimś wybuchu. Płynąc wzdłuż którejś z macek krakena, poszukujesz tułowia bestii [zakładasz, że macki przymocowane są do korpusu w ten czy inny sposób wiec cielsko potwora powinno znajdować się na drogim ich końcu]. A-HA! Jest obślizgłe cielsko!
Takim kotletem można by wykarmić całą wiochę albo nawet dwie!
Atakujesz!!! [Gryz...! X_X ] Hm, twarde dziadostwo jak stal! Wpadasz w chmur bąbli powietrza mknących ku powierzchni oO Co jest....?
Zasysa cię naraz silny prąd wody! Jakiś wir czy co?! Zassany wraz z wodą morską, wpływasz do dziwnej podwodnej groty... Eeer...? oO’ Kiedy już przestałeś koziołkować w wodzie, i prąd wody osłabł, rozglądasz się uważniej. Wygląda na to, że wessało cię do jakiegoś... pomieszczenia z metalu! Wokół pełno pokręteł, dźwigni, kabli... [ciesz się, porażenie prądem raczej ci nie grozi XD] Zauważasz drzwi-śluzę. Zamknięta, ale otwierające ją okrągłe pokrętło chyba da się poruszyć... Bo czemu nie...? ;3

Thomas
; srebrzystowłosy wojownik dosiada swego rumaka... XD [czytaj- siwowłosy starzec wsiada na wielką latającą małpiatkęXD]
- Trzymaj się, Thomasie! – radzi Drako.
Łopocze skrzydłami, podskakuje lekko... Odrywacie się od ziemi... Unosicie się coraz wyżej i wyżej! Drako zwinnie krąży nad wodą ponad wielkim cieniem w dole. Boi się trochę macek, które raz po raz wyłaniają się z wody i... niekontrolowanie uderzają w nią, chlapiąc, pluskając, wywołując małe fale uderzające o skały i burtę wraku. Duchy nie zamierzają tam płynąc, tylko po to, by któraś macka roztrzaskała ich łódź. Kraken nie zamierza się oddalać od skał, zdaje się nawet, że za chwilę znów się wynurzy.

Thomas, Akrenthal, Czacha, Marcjana; słyszycie nagle w swoich myślach znajomy wam dobrze głos. Głos białoskórego towarzysza z kozią bródką ;3
„Kraken to maszyna! Gengi jest tu, ze mną!”
 
__________________
Poczytaj u nas o KIBLU CHAOSU! xD
Almena jest offline