| Obejrzał, by zobaczyć kto to powiedział - zobaczył elfa. Uśmiechnął się co nadało mu wraz z przepaską na lewym oku dość drapieżnego wyrazu twarzy:
- Ooo, a więc postanowiłeś coś wreszcie powiedzieć bezczelny elfie ? - powiedział prawie miłym tonem - Widzisz... Jesteśmy tu, chyba w jednym celu... I jeśli mam wybrać ( tu ściszył głos ) pomiędzy ukatrupieniem ciebie, a podróżowaniem wraz z tobą - wybiorę drugie, gdyż - tu pokazał na służącego elfa, po czym powoli wskazał na samego elfa - razem możecie się na coś przydać, może jako mięso armatnie ?
Ze zmrużonym zdrowym okiem, odwrócił głowę od dwójki i powiedział głośno:
- Może przejdziemy do rzeczy, nie przyszedłem tu na pogaduszki.
__________________ Mijikai potrafi być naprawdę uroczy. Ile jest w nim naturalnego ciepła, ile rozsiewa wokół siebie szczerej, przyjacielskiej serdeczności. Nic dziwnego, że jest tak kochany. |