| Ostanio grupa nie miała poważniejszych zadań i wszyscy mieli więcej czasu dla siebie. Antonio nie mógł nie skorzystać z okazji i zaczął kombinować jakiś nowy gadżet do swoich cyborgizacji. Poza tym gdzieś na sieci dorwał nowszą wersję powłoki na cybernogi która bardziej realistycznie oddawała zaprogramowane wzory. Można nawet puszczać proste sekwencje filmowe. W głowie chłopaka pojawiała się masa nowych pomysłów i w sumie nie miał ochoty przesiadywać teraz w gabinecie tego przygłupa ze skórą zmutowanego psa na podłodze. Całe stada takich gówien biegają w północnej części stanów. Jednak tym razem to było coś innego. Tym razem szef był wściekły jakby inaczej. Ciężko to było sprecyzować ale robiło się groźnie. Chociaż nasza zadrutowana Soloska pewnie i tak miała to wszystko głęboko w dupie a Scot jak zwykle starał się być niewidzialny. Standardowe zachowania towarzyszy trochę uspokoiły Toniego. Wtedy w ich stronę poleciała jakaś płytka. Co?! Płytka? Co to jest?!! Jak my to świństwo sprzed epoki odczytamy? W mordę!. No tak Ruda jak zwykle pierwsza do akcji i co ona z tym zrobi. Jasne włóż to do laptopa. Najlepiej połam na kawałki i wciśnij w miejsce na chipy, o właśnie, pięknie. He he, półmózg. O prosz... działa? Eeee. Chłopak z wielkimi oczami wpatrywał się w monitor laptopa. Wypadało teraz coś powiedzieć. - Za ile? I którędy do magazynu? Może tym razem zwróci się na za amunicję. Znajdziemy ją, nie? W sumie więcej z siebie nie wydusił. Czekał aż dane pojawią się na monitorze. Jego włosy co chwila zmieniały kolor z ciemnej, zgniłej na jasną zieleń.
Ostatnio edytowane przez Bigos : 06-04-2007 o 19:29.
|