Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 21-03-2017, 14:54   #25
Asderuki
 
Asderuki's Avatar
 
Uczestnicy wyprawy nie byli specjalnie zgrani. Każdy miał swój własny sposób podejścia do przeszkody. Panowie, mając nieco więcej doświadczenia w podróżowaniu, od razu rzucili się do sprawdzenia możliwości zasadzki. Rybożer na rozkaz swojego właściciela przyłożył łeb do ziemi i zaczął wąchać. Hektor zachwiał się na swoim siodle ale utrzymał równowagę. Był jednak problem z rozkazem rycerza. Pies nie wiedział czego ma szukać. Dlatego też po chwili brodzenia w gęstym śniegu Rybożer zaczął wchodzić między drzewa odciągając Hektora od reszty.

Tymczasem Esmond wpadł w las po drugiej stronie wozu podążając za śladami. Ostrożnie idąc i rozglądając się dookoła ponownie dostrzegł postać. Tym razem jednak zdołał się jej dokładnie przyjrzeć. Młoda kobieta o smutnym spojrzeniu spojrzała prosto na niego niknąc w świetle prześwitującym pomiędzy ośnieżonymi gałęziami. Drzewo koło którego chodziła miało przywiązany do siebie szkielet przykryty warstwą śniegu. Esmond usłyszał nieco nad sobą cyknięcie. Dostrzegł uśmiechniętego brzydko mężczyznę celującego do niego z kuszy. Drugiego dostrzegł kilkanaście metrów dalej. Ten bliższy gestem wskazał aby Esmon się wycofał.
- Barbarzyńcy..! - doszło do uszu łowcy. Głos był przepełniony gniewem i goryczą. Wydawało się jednak, że żaden z bandziorów nie usłyszał tego co łowca.

Po drugiej stronie drogi sytuacja zdała się być nie mniej napięta. Rybożer warczał czekając na rozkaz od swojego pana. Trójka ludzi celowała do rycerza i jego wierzchowca kryjąc się jednocześnie za drzewami. Warg wyczuł obecność innych osób przed rycerzem

Lily została zaś z Ristoffem na wozie. W przeciwieństwie do swojego mistrza nie zdawała się zdenerwowana. Pewnie byłoby dla niej dalej wszystko w porządku gdyby nie dostrzegłą zakapturzonej postaci wyłaniającej się zza zakrętu. Celowała z kuszy wprost w wóz obierając za cel, to Diziego, to jego zwierzęta.
- Jak będziecie współpracować, to może przeżyjecie! - zakrzyknął. Ich jednak była trójka, a on był sam.
 
Asderuki jest offline