| No, rzeczywiście, w końcu miałam okazję obejrzeć film i stwierdzam, że jest całkiem... przyzwoity :P No dobra, jest niezły. No ok, ok! Jest świetny! Niesamowity Sparrow i jego tatuś (bo ja twierdzę, że to tatuś, skoro "Jackie(!)" pyta o mamusię, romantyczny Will i Elisabeth, och, och, szlachetny James i tak dalej...
Za mało było trochę Sparrowa, strasznie szybko każdy strony zmieniał, właściwie to można było się pogubić, kto jest z kim. Muzyka - no cudeńko, cudeńko... Jestem pod wrażeniem.
A właśnie, jest jakiś piracki system RPG? Wpadł już ktoś na to, żeby go stworzyć?
I tak na koniec:
Yo-ho! Haul together!
Hoist the Colors high!
Heave ho,
thieves and beggars!
Never shall we die!...
__________________ Ja jestem diabłem na dnie szklanki...
Trzeba mnie pić do dna! |