Jeśli kiedyś miałem wątpliwości czy brać udział w sesji, tak z przeczytaniem tego opowiadania wszystkie całkowicie zniknęły.
Co mi się podoba? Styl, który jest bardzo przystępny. Klimat-lubię jak przez całe opowiadanie „coś wisi w powietrzu”. Owszem są literówki, ale są to tylko(!) literówki.
Takie opowiadanie stanowi doskonałe wprowadzenie do sesji. Jestem pod wrażeniem, naprawdę. Cóż, pozostaje tylko wziąć się za tworzenie postaci
