Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 08-06-2007, 19:12   #6
Rhamona
Banned
 
Reputacja: 0 Rhamona nie jest za bardzo znany
Nie popadajmy w jakieś skrajności. Właściwie to co pisze Bortasz można uznać za zdanie spoza Sabatu, a już najpewniej z Camarilli. Pomijam cały wywód na temat sekty, bo przecież Camarilla to też jest sektą i z ogólnym znaczeniem sekty tak naprawdę ma tyle samo wspólnego co w Camarilli, nie w tym rzecz.

Rzecz w tym, że w Sabacie jako zwykły sabatnik cieszysz się, jak Biskup poprosi cię o cokolwiek. Odbierasz to jako wyraz zaufania do ciebie i lecisz na piesek z wywalonym ozorem aby tylko udobruchać pana. Oczywiście nie jesteś bezmózgowcem i potrafisz dedukować, że jeśli z Biskupem coś jest nie tak, to znaczy, że coś kręci na boku, ma jakieś interesy niezgodne z doktrynami Sabatu, to fakt wykonasz jego polecenie ale bacznie przyglądając się i infiltrując interesy Biskupa. Jeśli na coś natrafisz, z radością pobiegniesz jeszcze wyżej aby wydać ZDRAJCĘ. Właśnie dlatego Sabat jest taki potężny. Tam każdy patrzy każdemu na pazury. Praktycznie wszystko rozchodzi się o lojalność, zaufanie i działania dla dobra Sabatu i ogółu.

Jeśli jest tak jak w podanym przez Bigosa przykładzie, to wszystko zależy od tego czy jestem lojalna w stosunku do sabatu, czy nie. Jeśli mam Vinculum na 10 do gościa, który wyzywa mnie na Monomancję i absolutnie nie mam sobie nic do zarzucenia to wszystko jest okej. Można być do kogoś bardzo lojalny ale to nie ogłupia nikogo, nie sprawia, że ślepo się mu ufa i zrobiłoby się dla tego kogoś absolutnie wszystko. Gdyby tak było Lasombra to byłyby tylko nędzne robaczki w porównaniu z Ventrue, a jednak jest odwrotnie.

Lojalność podnosi tak naprawdę poprzeczkę wysoko w organizacji i samodyscypliny sekty. W porównaniu z Sabatem, w Camarilli jest totalny burdel i brak kontroli.

Ale też nie można powiedzieć, że w Sabacie nie da się niczego zrobić. Owszem da się i to wiele, ważne aby wampir, który chce coś zrobił, wierzył, że działa na korzyść Sabatu, że chce zrobić coś dobrego dla wszystkich. Jeśli potrafi w ten sposób wszystkim to przedstawić z radością cała sekta pójdzie za nim. Przy okazji tego szczytnego celu owy wampir zrobi to co naprawdę chciał i tak właśnie to działa.

Gracze mają wielki problem w takim właśnie odbieraniu Sabatu. Widzą Sabat oczami Camarilli i ciężko im złamać ten stereotyp. Fakt jest taki, że grając w Sabat musisz zacząć myśleć o Wampirze trochę inaczej.
W Camarilli każdy każdego kopie w tyłek i grając czujesz, że musisz trzymać własną stronę, nikomu nie możesz zaufać. W Sabacie musisz czuć, że masz poparcie swojej sfory, masz kumpli, którzy zrobią dla ciebie wszystko, bo wiedzą, że ty dla nich też zrobisz wszystko. Problem zaczyna się gdy chcesz zrobić coś dla siebie. Masz świadomość, że chcesz coś osiągnąć ale nie możesz nikogo zdradzić. Zaczynasz walczyć ze sobą i swoją lojalnością aby przełamać więzi Vinculum i osiągnąć swój cel.

Aby w sesji nie pojawiały się takie bagi jak w temacie, jest tylko jedno wyjście - czytać podręcznik. Ale nie czytać go ot tak, tylko starać się zrozumieć co tam jest napisane. Rozmawiać z ludźmi na ten temat, wymieniać się spostrzeżeniami, odczuciami, przemyśleniami i fantazjami. Stawiać sobie zapytania i starać się znaleźć rozwiązanie właśnie w podręczniku.
 
Rhamona jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem