| Szef patrzył długo na Antoniego. Jechała do siostry w Nihgt City. Spójrz na Rudą ona wszędzie chodzi z wielkim karabinem a to był zwykły pistolet maszynowy. Co drugi Solo ma taki na ulicy. Mam Netrunerów. Nie musisz znać wszystkich moich pracowników.
Szef ciągle patrzył na Antoniego.
Z ulgą wyszliście z biura szefa. Poszliście długim korytarzem, na końcu, którego znajdował się ochroniarz i przeszkolona winda. Ochroniarz zwrócił wam waszą broń. Ściągnęliście windę i do niej wsiedliście. Szybko zjechaliście na parter. Po drodze od niechcenia spojrzeliście na zewnątrz. Jak to w strefie korporacyjnej, więcej było AV'ek niż samochodów. Ludzie byli lepiej ubrani. Miną was patrol policji korporacyjnej a za nim AV4 Thrauma Team. Od nich wszystkich odcinał się buc Micka, stary volkswagen z przyciemnianymi szybami. Mick właśnie biegł do wejścia. Winda zjechała na dół. Staliście na korytarzu. Po bokach mieliście kilka drzwi. Ruszyliście do wyjścia. Przy wyjściu mało co na was nie wpadł Mick. -Jak zwykle się spóźniłem, to wszystko przez tą dziwkę. Nie pójdę do szefa to mi się dostanie pójdę jeszcze gorzej. Co się stało?
Ochroniarz Polak przysłuchiwał się Mickowi, jednocześnie czytając gazetę.
__________________ W poniedziałek znów wyjeżdżam na kilka dni (może nawet tydzień). Z internetem będzie ciężko. |