| Powoli cala grupa zebrala sie na korytarzu. Ostatnia i jakby niesmialo pojawila sie Sara. Lekko sie usmiechnela po czym ruszyla zaraz za wami. Jako ze wasze pokoje nie byly zbytnio oddalone od salonu, dotarliscie przed jego drzwi dosc szybko. Lekkie nacisniecie klamki i oto stal przed wami otworem. Pierwsza rzecza jaka rzucila sie wam w oczy byl ogromny, stary kominek. Przed nim rozlozone w polkolu staly trzy stare sofy i elegancki debowy stoliczek na kawe. Sciany salonu wylozone zostaly ciemna, debowa boazeria, a okna i szklane drzwi tarasowe z niego wychodzace przedstawialy przepiekny widok na caly ogrod i duza czesc parku. Po obu stronach kominka pietrzyly sie pulki zastawione starymi woluminami oraz kilkoma okazami nowoczesniejszej literatury. Gdy weszliscie do srodka poczuliscie przyjemny zapach palonego drzewa wisniowego oraz delikatna nutke cygar, wina, oraz perfum kobiecych o przyjemnym slodkim zapachu. Drzwi od tarasu byly lekko uchylone dzieki czemu mogliscie uslyszec glosy dobiegajace z ogrodu. Z tego co dalo sie uslyszec wywnioskowaliscie iz naleza one do mezczyzn ktorzy najwyrazniej posiadaja w swej dyskusji dosc odmienne zdania. Nie udalo sie wam jednak wychwycic poszczegolnych slow klutni gdyz nieznajomi dosc szybko sie oddalili.
__________________ Pragnienie mężczyzny zwraca się ku kobiecie, pragnienie zaś kobiety rzadko zwraca się ku czemuś innemu niż ku pragnieniu żywionemu przez mężczyznę. Spodziewany dzien 0 : 20 Styczen 2009 |