| Do pola podszedł niski, łysiejący facet z kozią bródką, ubrany w takie same pomarańczowo-błękitne łachy jak wy.
-O, inni-uśmiechnął się niepewnie-Jes-jestem Zak, a w-wy?-popatrzył na was, zatrzymując wzrok nieco dłużej na supermutancie.
__________________ Pestis eram vivus - moriens tua mors ero. |