Niah, jestem z siebie dumny. I oświadczam wam, że tym razem nie możecie liczyć na żadną podpowiedź. Ani tycią. No, chyba, że zejdzie wam aż do sierpnia...
Jak zapewne już na to wpadliście, możecie teraz pracować w parach. Gdy ktoś rozwiąże zagadkę (albo przynajmniej będzie mu się tak wydawało) Niech się najpierw zamelduje do mnie, a nie pisze na forum - żeby taka Sh'eenaz z Lukasem nie mogli tego przeczytać...

Jak wykminicie wszyscy, to dam wam znać. Żeby udeało wam się spotkać tego magiera przed końcem roku, macie czas do czwartku wieczór - i błagam, nie ociągajcie się zbytnio. Słownik do łaciny nie tak trudno zdobyć. Choć dziwne coś macie te słowniki, z tego co widziałem...
