Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 06-20-2007, 17:56   #199
Milly
Administrator
 
Milly's Avatar
 
Reputacja: 10 Milly jest jak niezastąpione światło przewodnieMilly jest jak niezastąpione światło przewodnieMilly jest jak niezastąpione światło przewodnieMilly jest jak niezastąpione światło przewodnieMilly jest jak niezastąpione światło przewodnie
$: 337 751
- - - > Gabriel, Dolores

Door
obdarzyła przelotnym uśmiechem Gabriela. Zdawało mu się, że dostrzega w krzywiźnie jej bladych warg nieme przyzwolenie - "jeśli tak bardzo się przy tym upierasz, niech będzie..." - mogłaby powiedzieć. Ale nie powiedziała, całą swoją uwagę kierując na Dolores. Jej różnokolorowe oczy rozbłysły. W zielonym dostrzec można było nutkę nadziei przemieszaną ze zdecydowaniem, natomiast w niebieskim - ciekawość i miarkę zawziętości.
- Opowiedz mi coś więcej o obu tych drogach, szczególnie o... drugiej - zwróciła się do Dolores - Wierz mi, że zrobię wszystko, aby dotrzeć do Inslingtona, a otwieranie nie jest tutaj największym problemem.

- - - > Nathaniel

Chłopiec przysłuchiwał się rozmowie, która przestała powoli dotyczyć jego. Póki wędrowali razem, póki byli zdani jedynie na siebie, a po piętach deptała im sama śmierć w postaci dwóch morderców - łączyło ich tak wiele. A teraz, kiedy na scenie pojawili się inni... tacy jak ona... Lady Door powoli oddalała się, stawała się obca. Wiedział, że dla niej liczy się teraz już tylko jedno - odnalezienie anioła i... zemsta. Czy podążanie za nią, podróż w której swoje życie oddała już jedna, zupełnie niewinna osoba, czy to jest właśnie to, w co chciałby się mieszać? Czy nie lepiej zacząć poznawanie tego świata od zupełnie innej strony? Poznać jego mieszkańców, jego zwyczaje, prawa, które nim rządzą... nie mieszając się od razu w coś, co przerasta jego umiejętności i wiedzę. Tym bardziej, że zagubiona do tej pory Door zaczyna odnajdywać swoją drogę.

Czy jednak obietnica złożona Door, obietnica, że nigdy jej już nie opuści, że oddał jej cząstkę siebie - nic już zupełnie nie znaczyła?

Chłopiec miał ciężki dylemat, z którym sam musiał się uporać.


- - - > Konrad

Słowa Dolores wzbudziły w ciemnoskórym chłopcu niepokój, przemieszany z dziwnym wrażeniem, że cała ta historia jest bardziej zapętlona, niż można na pierwszy rzut oka pomyśleć. Czy spotkanie z Door było czystym przypadkiem? Nagłe spotkanie trójki w zasadzie nieznajomych sobie osób, później fakt, że ranna dziewczyna wyleciała ze ściany wprost na nich, a na dodatek... wciąż powracający sen. Sen o Bestii. O Bestii, która strzeże podziemnych korytarzy. A on, Konrad, wciąż bezskutecznie na nią poluje. Czy o tym samym stworze i tym samym labiryncie mówiła teraz Dolores? Natomiast ta druga droga - Door powiedziała im przecież, że potrafi otwierać drzwi, że to dar jej rodziny. Dlaczego teraz o tym nie wspomniała?

Wiele myśli krążyło po głowie Konrada. A im bardziej się w to zagłębiał, tym gorsze przeczucia go ogarniały...


- - - > Aria

Zaniepokoiło ją spojrzenie, którym Lady Door obdarzyła tą dziwną dziewczynę, Dolores. Odczuwała coraz silniejszy głód, ale nie chciała zaspokajać go ot tak, byle tylko przestać czuć dokuczliwe łaskotanie. Wydawało się, że większość z zebranych tutaj osób stara się w jakiś sposób walczyć o względy tej jednej, pięknej, rudowłosej Door. Smutnooki okularnik, wpatrzony w nią i zamyślony, jakby jej nagły brak zainteresowania jego osobą sprawiał mu ból. Ciemnoskóry trefniś, Markiz - tak bardzo boi się, by jego pani nie obiecała obcym zbyt wiele siebie; by nie zabrakło jej dla niego. Gabriel, z którym tutaj przybyła, składa tak śmiałe deklaracje, oddając się wyłącznie do dyspozycji Lady Door. I wreszcie Dolores, ta, która dopiero co pojawiła się wśród nich i zdążyła już sobie zaskarbić całą uwagę szmaragdowo-turkusowych oczu.

Czy Aria mogła przejść obojętnie wobec takiego wyzwania - zaczerpnąć od Lady Door wszystkich jej uczuć tylko dla siebie?
 
__________________
Chciałem powiedzieć (...) że na tym świecie jest chyba coś, dla czego warto żyć.
Śmierć zastanowił się przez chwilę.
KOTY, stwierdził w końcu. KOTY SĄ MIŁE.
T. Pratchett Czarodzicielstwo
Milly jest offline