06-20-2007, 20:25
|
#25 |
Reputacja: 2  | D.CH Cytat:
Napisał Hawkmoon W takim razie śpieszmy się. Zdecydowanie jednak musisz nam dostarczyć wierzchowców i prowiantu na drogę. Wyjedziemy za parę godzin zgadzacie się? Spotkajmy się przy bramie w kierunku pustyni. - po otrzymaniu odpowiedzi Dargon wyszedł i skierował się do swojego drzewa-mieszkania. Wszedł, ubrał zbroję, przypasał swoje dwa noże, zarzucił na plecy łuk i kołczan po czym skierował się w kierunku bramy. Rozmyślał o zadaniu. Czy nie jest ono aby awykonalne? Wyprzedzić siły zła i znaleźć JAJO? Przecież to jak szukać igły w stogu siana. Ale trudno. Spróbować trzeba | - Jak już mówiłam wszystko jest przygotowane, przed bramami miasta czekają trzy wierzchowce, prowiant także gotowy.- Powiedziała Arya- Vardeni już wysłali tam zwiadowców, lecz nie dostali dotychczas odpowiedzi. CZ.CH. Odrazu od wyjścia z karczmy zauwarzyliście, że posłaniec już gada z jakimś zakapturzonym człowiekiem o długiej brodzie. Wrażliwe ucho elfki uchwyciło:
- Tak, król kazał mi powiadomić elfa i razaca o jakiejś misji.
W powietrzu wyraźnie było czuć magie, a choć chroniło was zaklęcie kamuflujące nieznajomy zmierzył was wzrokiem.
Objął was nagły strach. |
| |